Czy jest sens prowadzić maluchy do galerii sztuki i dlaczego?

Z Agatą Przygodzińską rozmawia Dominika Kiss-Orska


Czy jest sens prowadzić maluchy do galerii sztuki i dlaczego?
Ważne jest, żeby wizytę w galerii czy muzeum dopasować do wieku dziecka i jego zainteresowań. Przykładowo abstrakcja będzie jeszcze zbyt trudnym tematem do zrozumienia dla dziecka, co może powodować zniechęcenie do dalszych wizyt w tego typu instytucjach. Osobiście jestem zwolenniczką odwiedzania galerii w połączeniu z interaktywną formą poznawania wystawy, jak np. warsztaty, pokazy. To angażuje i sprawia, że czas w galerii jest faktycznie spędzony na wspólnej zabawie z rodzicem.

Kiedy jest czas na rozpoczęcie umuzykalniania dziecka. Czy już w brzuchu ma to sens?
Badania w tej kwestii prowadził wybitny naukowiec, profesor, pedagog Edwin E. Gordon. Dzięki jego pracy dziś wiemy, że umuzykalnianie dziecka można zacząć już od pierwszych chwil życia, a nawet kiedy jeszcze jest w łonie matki.

Do trzeciego roku życia dziecko uczy się najwięcej i jest to najważniejszy okres oddziaływań. Następny pod względem ważności dla rozwoju dziecka jest czas między 3 a 5 rokiem życia dom rodzinny czy przedszkole.
Zależność jest następująca, rozwój w okresie pierwszych 5 lat, tworzy podwaliny i podstawę dla późniejszej edukacji, która rozpoczyna się wraz z zerówką. Rodzic, czy przedszkole nie dostaną drugiej szansy na nadrobienie tego okresu życia. Czyli im wcześniej i im lepiej dziecko uzyska tę podstawę, tym więcej skorzysta z późniejszej edukacji i odwrotnie – im później tego dokona, tym gorsze będą dalsze efekty, a edukacja będzie miała bardziej charakter wyrównawczy niż wzbogacający.
Przyjmuje się, że uczenie się muzyki i uczenie się mowy mają wzajemny na siebie wpływ. Środowisko dziecka już w okresie prenatalnym, szczególnie w ostatnim trymestrze aż do 18 miesiąca życia dobrze jest wzbogacać muzyką, stanowi ona bowiem jedną z głównych form aktywności malucha. Z badań wynika, że dzieci, którym zapewniono bogate środowisko muzyczne w wieku 6 miesięcy, w porównaniu z tymi, których umuzykalniano od 18 miesiąca przejawiały wyższy poziom uzdolnień muzycznych. W okolicach 9. roku życia wpływ środowiska na uzdolnienia muzycznie nie jest już tak znaczny. Kształcenie muzyczne dzieci pomaga rozwijać również zdolności komunikacyjne, językowe. Aktywne włączenie dziecka w obcowanie z muzyką może prowadzić do lepszej płynności mowy i dykcji. W wyniku ostatnich badań przyjmuje się hipotezę, że wszystkie dzieci rodzą się z potencjałem umożliwiającym im w przyszłości wykonywanie muzyki lub aktywne uczestniczenie w jej odbiorze.

Jak można od maleńkości budzić w dziecku wyobraźnię i fantazję?
Istotne jest, aby rodzic wspierał naturalne zabawy u dziecka i dostarczał mu stymulacji do zabaw pozorowanych, sytuacji fikcyjnych, czy tzw. działaniach na zastępnikach, bo takie działania mają od najwcześniejszych lat największy wpływ na rozwój twórczego myślenia u dzieci.
Otoczenie rodzinne zdecydowanie może wspierać rozwój twórczości dziecka, pierwszy podstawowy wniosek z badań mówi, że rodziny posiadające zwyżki energii, poświęcające uwagę i ciekawość na zajęcia twórcze, mają większy wpływ na rozwój twórczości dziecka niż te, które zniechęcają do interesowania się czymkolwiek, skupione wyłącznie na przetrwaniu. Twórczość u dzieci rozwija się również w środowisku, w którym pielęgnuje się szacunek dla uczenia się. Ważne może być też znalezienie odpowiedniego środowiska dla dziecka - mentora, zajęć, które odpowiadają zainteresowaniom dziecka (takich, na które dziecko ma ochotę). Badania pokazują również, że rozwój twórczości wzmagają ambitne doświadczenia, które jednocześnie budują w dziecku wytrwałość i siłę w radzeniu sobie z trudnościami i przeciwnościami losu. Nie do przecenienia jest jednak miłość, ciepło, wsparcie ale też umiarkowana kontrola rodziców dla rozwoju dziecka, czyli jednocześnie wymagamy i mocno kochamy. Dzieci uzdolnione zazwyczaj w badaniach mówią o pozytywnych relacjach z rodzicami, w których opiekunowie uczyli ciężkiej i sumiennej pracy, tworzyli środowisko pobudzające rozwój intelektualny dziecka, dawali dużą niezależność, z jednoczesnym oczekiwaniem wybitnych osiągnięć. Ważne jest jednak, aby środowisko rodzinne wspierało naturalne uzdolnienia dzieci.

Kiedy jest czas na naukę języka?
Według specjalistów dzieci kończą etap nauki języka rodzimego około drugiego roku życia i wtedy jest najlepszy czas na rozpoczęcie kontaktu z drugim językiem. Dzieje się tak, ponieważ najmłodsi bardzo łatwo przyswajając nowe informacje, mają również zdolność uczenia się dwóch języków jednocześnie. Głównym celem nauczania języka obcego w tym wieku jest wspieranie wszechstronnego rozwoju dziecka, przygotowanie go do poznania innej kultury i języka oraz rozbudzanie i podsycanie ciekawości. Coraz częściej maluchy przygodę z językiem obcym rozpoczynają w okresie przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Im dzieci są młodsze, tym mają lepszą pamięć, większą łatwość powtarzania ze słuchu i rozumienia sensu zdania – z kontekstu. Dzieje się tak, gdyż maluchy przyswajają język obcy nie angażując w ten proces języka ojczystego. Co więcej, przyswajają go dokładnie tak jak język ojczysty. Te znakomite przymioty w połączeniu z naturalną dla dzieci ciekawością świata umożliwiają im doskonałe opanowanie języka obcego.

Czy ma sens zapisywanie dziecka na miliard zajęć pozalekcyjnych? Czy jest jakiś klucz, według którego te zajęcia się wybiera?
Obecnie możemy zaobserwować u dzieci przeciążenie ilością zajęć dodatkowych. Ciekawe wnioski płyną z badań przeprowadzonych wśród uczniów jednej ze szkół podstawowych. 65 proc. dzieci trzy razy w tygodniu uczęszczało na zajęcia dodatkowe, aż ponad połowa deklarowała brak czasu na odpoczynek, a jak nam wiadomo narastające zmęczenie, skumulowane i nadmiar aktywności może prowadzić do spadku odporności, pojawienia się stresu. Program „Dni Odporności” również potwierdził powyższe badania: 52 proc. dzieci uczących się twierdzi, że rzadko ma dla siebie czas, a aż 80 proc. deklaruje zmęczenie, z czego prawie 1/3 często lub chronicznie. W wypowiedziach dzieci można było usłyszeć, ze chodzą na zajęcia, bo muszą.
Gdyby do powyższych badań dołożyć fakt, że dzieci, których rodzice akceptują ich możliwości, zasoby, siły, ale też ograniczenia, ale też stawiają wysokie standardy, które są jednocześnie możliwe do spełnienia, osiągalne, rozwijają wysokie poczucie własnej wartości i skuteczności (a co za tym idzie lepiej radzą sobie w przyszłości), o co chyba chodzi rodzicom, kiedy zapisują dzieci na zajęcia pozalekcyjne.
Wysokie poczucie własnej wartości rozwija się u dzieci również poprzez spójność rodziców w wychowaniu, zalecany jest tzw. styl autorytatywny, gdzie dzieci obdarzone są serdecznością i szacunkiem, mają możliwość, by dyskutować z nakazami i zakazami dobrego zachowania. Kiedy mamy wysokie poczucie własnej wartości i skuteczności wierzymy, że damy radę wykonać zadania, jakie przed nami stoją, jesteśmy zdrowsi i czujemy lepszy dobrostan, satysfakcję z życia.
Tylko zajęcia, które dzieci lubią albo, które rozwijają talent, zaprocentują w przyszłości. Przy wyborze zajęć dodatkowych najtrudniejszym momentem dla rodziców jest znalezienie pasji w dziecku, czyli tego zainteresowania, które je będzie rozwijało. Najlepiej aby dzieci same zdecydowały, na jakie zajęcia chcą uczęszczać.


agataAgata Przygodzińska jest absolwentką Psychologii i Filozofii o specjalności Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jej idea propagowania radości życia poprzez pasjonackie warsztaty narodziła się z głębi duszy, przekonania, że taki zwyczajny, codzienny uśmiech, jest trwalszy i pełniejszy – stąd Akademia Radości Życia, którą prowadzi w Bydgoszczy i w Poznaniu. Agata jest również członkinią Polskiego Stowarzyszenia Choreoterapii, dyplomowanym Instruktorem Symboliki Ciała i Improwizacji Ruchu Instytutu Dynamiki Tańca i Ruchu w Essen, Instruktorem Tańców w Kręgu. Uczestniczyła również w trzech edycjach instruktorskich kursów decoupage. Prowadziła także Warsztaty Tańca Terapeutycznego na Konferencji Naukowej „Ciało Wszechobecne – cielesne konteksty w nauce i kulturze”. Ukończyła roczny kurs „Taniec Kreatywny, Terapia tańcem” oraz kurs „Technik redukcji stresu” w Krakowie w Szkole Arche. Wielokrotnie uczestniczyła w Ogólnopolskich Warsztatach Artystycznych Tańca Współczesnego. Uśmiecha się i wierzy, że ludzie są z natury dobrzy. Lubi kawę Inkę. Z miodem.

Dominika Kiss-Orska

Dominika Kiss-Orska

Redaktorka wydania BIK.

Kulturoznawczyni, dziennikarka prasowa („Gazeta Pomorska”) i radiowa (Radio Kultura).

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start