Europa. Nowe początki

Festiwal Prapremier Festiwal Prapremier

Zapowiedź tegorocznej edycji Festiwalu Prapremier na trzy głosy

PAWEŁ WODZIŃSKI: Formuła festiwalu jest rozwinięciem ubiegłorocznej. Podobnie jak w zeszłym roku program składa się ze spektakli polskich i zagranicznych; w tym roku to równe liczby: sześć spektakli polskich i sześć zagranicznych. Siedem koncertów. Debata i wykład – w zasadzie: dokończenie cyklu wykładów Obrazy uchodźcze rozpoczętego podczas ubiegłorocznego festiwalu.

Z PROGRAMU FESTIWALU: Tegoroczna edycja Festiwalu Prapremier poświęcona jest Europie…

BARTEK FRĄCKOWIAK: W zeszłym roku mówiliśmy o dramaturgiach konfliktów i wojen, a w tym roku koncentrujemy się na dramaturgiach kryzysu.

Rozważając kryzys ekonomiczny, którego skutkiem są narastające lokalne nierówności w wielu krajach i regionach Europy, nie można pominąć kwestii greckiej. Wszyscy byliśmy świadkami interesującego dramatu, który rozegrał się pomiędzy rządem Grecji a tak zwaną „trojką”, czyli Europejskim Bankiem Centralnym, Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Komisją Europejską. Niestety, wynegocjowane warunki, zamiast pomóc Grecji, niemal całkowicie zdusiły grecką gospodarkę, czego skutkiem jest obecna sytuacja: krajobraz społeczny, ale też materialny dzisiejszej Grecji, jest po prostu wstrząsający.

Ten kryzys greckiej ekonomii powiązał się z kolejnym kryzysem: uchodźczym, a właściwie – z kryzysem polityki migracyjnej Unii Europejskiej. Od miesięcy trwa napływ uchodźców z Syrii, Afganistanu i Iraku. Główny szlak ich wędrówki wiedzie właśnie przez Grecję. Odpowiedzią na to było wznoszenie murów w Macedonii czy Serbii, powrót do idei granic, przywrócenie kontroli granicznych – także wewnątrz strefy Schengen. A także wybuch rozmaitych form islamofobii, powrót do idei nacjonalistycznych.

Z PROGRAMU FESTIWALU: Tegoroczna edycja Festiwalu Prapremier poświęcona jest Europie i teatralnym próbom przedstawienia zarówno trapiących ją kryzysów, jak też alternatywnych dróg jej rozwoju, propozycjom innych od aktualnych projektów politycznych, ekonomicznych, społecznych, ekologicznych, kulturowych czy egzystencjalnych.

BARTEK FRĄCKOWIAK: Ponurym paradoksem tej sytuacji jest fakt, że milion trzysta tysięcy aplikacji o status uchodźcy, które zostały złożone przez uchodźców w Europie, ma się nijak do liczby uchodźców, którzy znaleźli się w tym czasie na terytorium Turcji i krajów Bliskiego Wschodu. Na skutek migracji populacja Turcji zwiększyła się o 4 procent, populacja Libanu – aż o 25 procent. Gdyby Europa przyznała status uchodźcy wszystkim, którzy się o to zwrócili, jej populacja zwiększyłaby się o 0,2 procenta. Widać po tym, jak kryzys czy też ogłaszanie sytuacji kryzysowej jest narzędziem politycznym.

PAWEŁ WODZIŃSKI: Koncentrujemy się na prezentacji nowych projektów dramaturgicznych, tak jak to było w ubiegłym roku, ale w tym roku szczególną uwagę poświęcamy tematowi przewodniemu, którym jest kryzys. Spektakle, które będą prezentowane, w zasadzie dotyczą kryzysu europejskiego, różnych jego wymiarów: politycznego, ekonomicznego, społecznego.

BARTEK FRĄCKOWIAK: Rozważając kryzys ekonomiczny, którego skutkiem są narastające lokalne nierówności w wielu krajach i regionach Europy, nie można pominąć kwestii greckiej. Wszyscy byliśmy świadkami interesującego dramatu, który rozegrał się pomiędzy rządem Grecji a tak zwaną „trojką”, czyli Europejskim bankiem Centralnym, Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Komisją Europejską. Niestety, wynegocjowane warunki zamiast pomóc Grecji niemal całkowicie zdusiły Grecką gospodarkę, czego skutkiem jest obecna sytuacja: krajobraz społeczny, ale też materialny dzisiejszej Grecji jest po prostu wstrząsający.

Ten kryzys greckiej ekonomii powiązał się z kolejnym kryzysem: uchodźczym, a właściwie – z kryzysem polityki migracyjnej Unii Europejskiej. Od miesięcy trwa napływ uchodźców z Syrii, Afganistanu i Iraku. Główny szlak ich wędrówki wiedzie właśnie przez Grecję. Odpowiedzią na to było wznoszenie murów w Macedonii czy Serbii, powrót do idei granic, przywrócenie kontroli granicznych – także wewnątrz strefy Schengen. A także wybuch rozmaitych form islamofobii, powrót do idei nacjonalistycznych.

Ponurym paradoksem tej sytuacji jest fakt, że milion trzysta tysięcy aplikacji o status uchodźcy, które zostały złożone przez uchodźców w Europie, ma się nijak do liczby uchodźców, którzy znaleźli się w tym czasie na terytorium Turcji i krajów Bliskiego Wschodu. Na skutek migracji populacja Turcji zwiększyła się o 4 procent, populacja Libanu – aż o 25 procent. Gdyby Europa przyznała status uchodźcy wszystkim, którzy się o to zwrócili, jej populacja zwiększyłaby się o 0,2 procenta. Widać po tym, jak kryzys czy tez ogłaszanie sytuacji kryzysowej jest narzędziem politycznym.

BARTEK FRĄCKOWIAK: Samo słowo „kryzys”, które tyle razy już użyliśmy, jest też pojęciem ideologicznym.

PAWEŁ WODZIŃSKI: Poświęcamy całą edycję festiwalu temu tematowi ze względu na jego doniosłość, ale też – powiedziałbym – dramatyczny charakter tego kryzysu. Przy czym nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę – szczególnie w Polsce – jak głęboki i jak rozległy to może być kryzys, jak wiele ogarnia swoim zasięgiem obszarów i dziedzin życia. Zaryzykowałbym twierdzenie, że jesteśmy w punkcie zwrotnym. Zapewne jest to punkt, od którego należałoby zacząć myślenie o bardzo ważnych korektach i zmianach systemowych – nie tylko w Europie, ale również na świecie.

BARTEK FRĄCKOWIAK: Kolejnym kryzysem, o którym trzeba wspomnieć, jest kryzys polityki europejskiej, kryzys demokracji. Wielu obywateli krajów europejskich ma poczucie frustracji wynikające z braku wpływu na sytuację polityczną Europy. Można powiedzieć, że znajdujemy się w takiej sytuacji, że albo zmienimy Europę i znajdziemy dla niej inny, alternatywny wobec dotychczas funkcjonującego, projekt, albo Europa przestanie istnieć jako pewna idea.

W europejskim teatrze w ostatnich latach doszło do jakiegoś ogromnego zwrotu politycznego. Twórcy chcą się tymi tematami zajmować, mają do nich określony stosunek, odnoszą się do nich, analizują je, wsłuchują się w różne objawy kryzysu, zastanawiają się, jak je reprezentować, jak je dokumentować, jakie formy materialne ten kryzys wytwarza, jak wpływa on na relacje międzyludzkie, jak wpływa na ludzkie ciała.

Z PROGRAMU FESTIWALU: Komponujemy tegoroczny program ze spektakli, które w różnych formach i gatunkach próbują dokonać reprezentacji kryzysu, poddać go diagnozie i analizie, wywołać i zbadać jego zmysłowy charakter, zastanawiając się nad kondycją kryzysową i doświadczeniem kryzysu, jego materialnymi przejawami, jego estetyką, jak też jego dokumentacją.

BARTEK FRĄCKOWIAK: Samo słowo „kryzys”, które tyle razy już użyliśmy, jest też pojęciem ideologicznym.

PAWEŁ WODZIŃSKI: Poświęcamy całą edycję festiwalu temu tematowi ze względu na jego doniosłość, ale też – powiedziałbym – dramatyczny charakter tego kryzysu.

Z PROGRAMU FESTIWALU: Spektakle prezentowane podczas festiwalu wpisują się w dostrzegalny w ostatnim czasie zwrot wielu europejskich twórców sztuk performatywnych w stronę „estetyki oporu”, która może mieć konsekwencje w „realnej” polityce. Mimo że twórcy ci są świadomi uwarunkowań ideologicznych własnej pozycji, nie paraliżuje ich to przed formułowaniem pozytywnych komunikatów politycznych, działaniem w polu politycznym i estetycznym zarazem.

BARTEK FRĄCKOWIAK: Ale mówiąc o kryzysie Europy, trzeba też wspomnieć o drugim biegunie idei – o utopii, o nowych projektach tworzących alternatywę do obecnego stanu w wielu wymiarach: społecznym, ekonomicznym, kulturowym. Te spektakle, które w tym roku zapraszamy, z jednej strony mapują kryzys, tworzą zmysłową kartografię kryzysu, a z drugiej – jest w nich bardzo mocno wyczuwalna tęsknota za nowym otwarciem. Część z nich wywołuje tylko tę tęsknotę, tę potrzebę, nie podejmując wyzwania stworzenia jakiegoś pozytywnego projektu, a w części widać zarysy innych, nowych możliwości. To rozpięcie pomiędzy kryzysem a utopią będzie podczas tegorocznego festiwalu szczególnie widoczne.

W tych spektaklach widać też nowe strategie polityczne. To już nie jest taka miękka polityczność, z którą mieliśmy do czynienia jeszcze kilka lat temu, gdzie na scenie dekonstruowano rozmaite mitologie, przepracowywano tematy historyczne, czy grało się z tematyką tożsamościową. Dzisiejszy teatr uprawia politykę dużo twardszą, koncentrując się bardziej na tematyce ekonomicznej niż na kwestiach kulturowych, podejmując krytykę demokracji i kapitalizmu, a w mniejszym stopniu zajmując się kwestiami tożsamościowymi.

PAWEŁ WODZIŃSKI: Szczególnym elementem programu jest – jak moglibyśmy to nieformalnie nazwać – „blok grecki”. Czyli prezentacja trzech spektakli trzech grup teatralnych z Grecji.

BARTEK FRĄCKOWIAK: W zeszłym roku mówiliśmy o dramaturgiach konfliktów i wojen, a w tym roku koncentrujemy się na dramaturgiach kryzysu.

Z PROGRAMU FESTIWALU: Tegoroczna edycja Festiwalu Prapremier poświęcona jest Europie…

Działy:
Michał Tabaczyński

Michał Tabaczyński

Redaktor naczelny BIK.

Polonista, dziennikarz, slawista, autor kilku książek (Parada równości, Koniec zabawy w pokolenie) i współautor kilku innych (Tekstylia bis, Kultura niezależna w Polsce 1989-2009).

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Wrzesień 2016 Europa. Nowe początki