Nad rzeczką opodal krzaczka…

Jachcice Jachcice fot. Natalia Nazaruk

„Nie zliczę, ile to razy musiałam objaśniać moim gościom, że aby do mnie dojechać, nie trzeba wcale wybierać się w daleką podróż z torbami pełnymi prowiantu i ciepłą herbatą w termosie” – o fenomenie bydgoskich Jachcic pisze Natalia Nazaruk.

 

Jachcice to niewątpliwie jedna z najmniej rozpoznawalnych dzielnic Bydgoszczy, nad czym ubolewam zarówno jako miłośniczka naszego miasta, jak i osoba, która spędziła tutaj trzydzieści lat swojego życia. Opowiadając o Jachcicach, wielokrotnie musiałam tłumaczyć rozmówcom i poprawiać ich, że nie mieszkam w Jaksicach – małej miejscowości gdzieś pod Inowrocławiem – a jestem rodowitą bydgoszczanką, pochodząca z jednej z najmniejszych, ale i bardzo ciekawych dzielnic miasta. Nie zliczę, ile to razy musiałam objaśniać moim gościom, że aby do mnie dojechać, nie trzeba wcale wybierać się w daleką podróż z torbami pełnymi prowiantu i ciepłą herbatą w termosie. Dogodny dojazd na Jachcice zapewnia od kilkudziesięciu już lat komunikacja miejska, a podróż z Dworca Głównego trwa od kilku do kilkunastu minut.

Parę lat temu kolega opowiadał mi, że zrezygnował z zakupu bardzo atrakcyjnego mieszkania na Jachcicach – właśnie ze względu na rzekomą dużą odległość dzielnicy od centrum miasta. Bardzo żałowałam, że nie porozmawiał ze mną, zanim podjął ostateczną decyzję o wyborze miejsca osiedlenia się…

Niewielu mieszkańców miasta ma świadomość, że dzielnica Jachcice włączona została w granice Bydgoszczy już niemal sto lat temu, bo w 1920 roku. Wieś prawdopodobnie istniała już w czasach nadania przywileju lokacyjnego Bydgoszczy, to jest w 1346 roku. W ciągu lat osada rozwijała się, a folwark zmieniał właścicieli. Kiedy w 1920 roku Jachcice zostały włączone administracyjnie do Bydgoszczy, większość mieszkańców pracowała na kolei oraz w powstałej na wschodniej granicy osiedla w 1929 roku elektrowni miejskiej. Dzielnica w latach 50. zyskiwała stopniowo na znaczeniu i atrakcyjności – w 1956 roku zbudowano nową, dużą szkołę podstawową przy ulicy Średniej, w roku 1958 przy ulicy Saperów postawiono kościół, a niemal dekadę później – w 1967 roku – powstało na osiedlu nawet kąpielisko!

Położenie Jachcic jest niezwykle malownicze – od południowego zachodu granicę osiedla wyznacza rzeka Brda, która na tym odcinku jest nieuregulowana, tworząc w ten sposób wspaniałe tło do spacerów dla miłośników dzikiej natury. Od północy natomiast Jachcice graniczą z rozległymi lasami, którymi dojść można aż do Myślęcinka.

Dzielnica tak atrakcyjne warunki zawdzięcza właśnie swojej historii – w przeszłości w niemal bezpośrednim sąsiedztwie domków jednorodzinnych przy ulicy Partyzantów zlokalizowany był poligon i rozległe tereny jednostki wojskowej. Jaka była historia dzielnicy, łatwo się jednak zorientować nawet nie znając faktów z przeszłości. Wystarczy spojrzeć na mapę – na Jachcicach zlokalizowane są bowiem takie ulice, jak: Czołgistów, Komandosów, Saperów, Partyzantów, Gwardzistów, Kanonierów czy Spadochroniarzy. Odnaleźć można także ulice Kolejarską i Poligonową.

Przejść się drogami Jachcic warto jednak nie tylko ze względu na ich historyczne nazwy. Ta skromna i niezbyt znana dzielnica pochwalić się może interesującą zabudową jednorodzinną, której urok dostrzeże zwłaszcza miłośnik charakterystycznej PRL-owskiej „kostki”. Domy tego typu dominują na ulicach takich jak Średnia, Żeglarska, Zakątek i wielu innych. Część z nich pozostała utrzymana w swojej oryginalnej formie, część zyskała drugie życie dzięki interesującej modernizacji. Na ulicy Saperów warto zwrócić uwagę na szeregową zabudowę tak zwanego osiedla kolejowego, natomiast część ulicy Średniej i Poprzecznej to zdecydowanie starsze chaty ze spadzistym dachem. Zabudowa Jachcic interesująca jest między innymi z tego właśnie względu, że w obrębie jednej ulicy domy są do siebie bardzo podobne, tworząc harmonijny krajobraz niewielkiej dzielnicy.

Liczba mieszkańców Jachcic na przestrzeli lat sukcesywnie maleje – jeszcze w latach 70. poprzedniego wieku dzielnicę zamieszkiwało ponad sześć tysięcy osób; dwadzieścia lat później już niecałe pięć tysięcy, a współcześnie są to jedynie trzy tysiące mieszkańców. Sytuacja ta wynika z faktu, że w ostatnich kilkudziesięciu latach większość młodych ludzi opuszczała Jachcice (zresztą trend wyludniania się dotyka wszystkie obszary Bydgoszczy, głównie na rzecz miejscowości ościennych), natomiast nowych mieszkańców nie przybywało. Czy impas ten skończy się, kiedy w życie wejdą plany zlokalizowania zabudowy wielorodzinnej na dawnym poligonie lub gdy ukończona zostanie rozpoczęta już inwestycja mieszkaniowa przy ulicy Żeglarskiej? Być może. Warto więc odwiedzić tę dzielnicę jeszcze zanim stanie się ona nowym placem budowy na mapie Bydgoszczy.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Wrzesień 2016 Nad rzeczką opodal krzaczka…