Wszyscy w sferze medalowej!

Manu Katché Manu Katché Dariusz Gackowski

Dziesiąta edycja Festiwalu Sztuki Perkusyjnej DRUMS FUSION już za nami. Okrągła rocznica przedsięwzięcia nasuwała przypuszczenie, że będzie to wydarzenie wyjątkowe. Tak też się stało.

Jak to drzewiej bywało…

Zacznijmy od tego, co było przed laty. Festiwal – wtedy jeszcze pod nazwą Drums Fuzje – zawsze stanowił pewnego typu arenę do popisów – czy raczej prezentacji – bydgoskich perkusistów. Imprezie od zawsze patronowało miasto, reprezentowane przez miejskie instytucje kulturalne po jednej stronie, po drugiej stronie – energią kipiące po dziś dzień środowisko bydgoskich perkusistów. Do pewnego momentu formuła sprawdzała się, ale olbrzymie zainteresowanie słuchaczy i kolejne projekty artystyczne wykraczające poza granice naszego kraju sprawiały, że charakter festiwalu jawił się coraz bardziej w życiu kulturalnym miasta jako impreza o randze międzynarodowej. Bynajmniej nie tylko z powodów rosnących ambicji i apetytu organizatorów na więcej i lepiej.

Stawało się to konsekwencją umiędzynarodowienia aktywności artystycznej bydgoskiego środowiska perkusyjnego. Rdzeniem wszelkich działań, projektów i zamierzeń byli, są i pozostaną perkusiści z Bydgoszczy. Przy tym rozmachu i rosnącym znaczeniu festiwalu nie mogło obyć się bez formalnego wsparcia i tytanicznej pracy instytucji miejskiej, jaką jest Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy. Wszystkim pracownikom tegoż należą się słowa uznania i podziękowania za zaangażowanie, inicjatywę, wyrozumiałość i wspaniałą atmosferę, jaką potrafili stworzyć w ramach ogromu obowiązków na nich ciążących. Swoiste trio artystyczno-organizacyjne: Marzena Matowska – dyrektor MCK, Marek Maciejewski – dyrektor naczelny festiwalu, i piszący te słowa Piotr Biskupski – dyrektor artystyczny DRUMS FUSION, postawiło wysoko poprzeczkę tegorocznemu festiwalowi.

Współczesność

Wielowątkowość działań stanowi oczywisty dowód ewolucji imprezy, która nie pozostaje już tylko miejscem prezentacji artystycznych w ramach koncertów. Przywrócono po latach do aktywności Międzynarodowe Forum Perkusyjne, które pod skrzydłami DRUMS FUSION ma szansę zaprezentowania pierwszoplanowych postaci światowej edukacji perkusyjnej. W tym roku (obok Johna H. Becka – profesora Eastman School of Music, znakomitego kompozytora i muzyka orkiestr symfonicznych w USA; Johna R. Becka – profesora University of North Carolina School of the Arts, muzyka wielu orkiestr symfonicznych w USA; Skipa Hadena – profesora Berklee School of Music, znanego ze współpracy m. in. z Weather Report; Davida Friedmana – profesora Uniwersytetu w Berlinie, wybitnego wibrafonisty) mogliśmy podziwiać naszą krajankę, przybyłą z Niemiec Katarzynę Myćkę, wirtuozkę marimby i pedagożkę światowych kursów perkusyjnych. Wszyscy wykładający są członkami prestiżowej PAS (Percussion Arts Society), która objęła swym patronatem Forum.

To, co może wydawać się przeznaczonym jedynie dla profesjonalistów, w wykonaniu takich mistrzów, jak wymieniona czołówka profesorska, staje się frapującym zbiorem umuzykalniających informacji dla każdego. Nie sztuką jest posiadać olbrzymią wiedzę, lecz w sposób komunikatywny podzielić się nią tak, aby słuchacza oczarować. Tak było podczas Forum. Wykłady rozbudzały wśród publiczności narastające zainteresowanie wiedzą perkusyjną, jak i tą ogólnomuzyczną.

Przede wszystkim – koncerty!

Koncerty – bodaj najbardziej oczekiwana część festiwalu – w tym roku mogły zaspokoić oczekiwania wymagającej publiczności. Jacek Pelc w międzynarodowym składzie promował płytę On the Road. URBANATORMichałem Urbaniakiem to – poza nieustającą chęcią poszukiwań artystycznych ze strony lidera – dla nas, słuchaczy, możliwość bezpośredniego kontaktu z ikoną polskiego jazzu, która znana jest w całym muzycznym świecie. Perkusyjnie w tym zespole błyszczał Frank Parker, współpracujący ze światową czołówką sceny jazzowej i popowej. Manu Katché zaprezentował muzykę, do której bardziej pasuje określenie „europejskie barwy muzyki improwizowanej” niż „jazz”. I bardzo dobrze! Sam lider to współtwórca zespołów Stinga, Petera Gabriela czy Jana Garbarka.

Mimo że koncerty odbywały się w plenerze, odbiór publiczności przywoływał raczej atmosferę panującą w sali koncertowej. Pięknie – słuchaczami są ci, którzy przybyli, aby się w muzykę wsłuchiwać, a nie tylko jej słuchać.

Koncert galowy w Operze Nova to w tym roku wydarzenie o szczególnej randze. Dzień ten stał się pretekstem do zgromadzenia niecodziennych postaci. Z jednej strony, światowa sztafeta profesorska „4 razy 1”: John H. Beck, John R. Beck, Mirosław Żyta, Piotr Biskupski w utworze J. H. Becka In the Pocket. Wynik: wszyscy w sferze medalowej! Z drugiej strony, maraton perkusyjno-pokoleniowy: 30 perkusistów-absolwentów bydgoskiej szkoły perkusji pod wodzą Johna H. Becka „zagrzmiało” jednym głosem w utworze autorstwa dowodzącego formacją. Zespół ten zgromadził byłych absolwentów przybyłych tak z odległych zakątków naszego kraju, jak i z zagranicy. Reprezentują środowiska pedagogiczne, są czynnymi muzykami w orkiestrach symfonicznych (Filharmonia Narodowa, Filharmonia Pomorska), są muzykami zespołów w krajach europejskich i nie tylko. Nagrywają płyty, komponują, aranżują.

Prezydent miasta, pan Rafał Bruski, odznaczył świat perkusji nagrodami honorowymi: prof. J. H. Becka, mgr. Mirosława Żytę, prof. AM Karola Szymanowskiego, prof. AM Piotra Biskupskiego, rektora AM w Bydgoszczy prof. Jerzego Kaszubę oraz dyrektorkę ZSM w Bydgoszczy mgr Ewę Stąporek-Pospiech. Wieczór zakończył koncert gwiazd. Wystąpili: David Friedman – jeden z najwybitniejszych światowych wibrafonistów, znany ze współpracy m. in. z Bobbym McFerrinem, Leonardem Bernsteinem czy Wayne’em Shorterem; Peter Weniger – saksofonista współpracujący z Lionelem Richiem i Billym Cobhamem; Paweł Pańta – czołowy kontrabasista na polskiej scenie jazzowej, zdobywca nagrody Grammy; Piotr Biskupski– gospodarz wieczoru. Było to muzykowanie na najwyższym europejskim poziomie, na europejskim festiwalu, w europejskim mieście. Czynnym udziałem publiczność festiwalowa mogła wykazać się podczas występów zespołów Foliba i Bloco Pomerania.

Rekord Guinnessa i… przyszłość

Nieznane są jeszcze wyniki próby bicia rekordu Guinnessa w liczbie osób jednocześnie grających na największym bębnie świata. Całością kierował wspaniały Ryszard Bazarnik, a uczestnicy, mimo burzy i ulewy, okazali swą determinację, zaangażowanie, kulturę i świetną atmosferę. Niezależnie od wyniku wielkie brawa!

Jesteśmy dobrej myśli co do rezultatu tej próby, jak i planowanej kolejnej edycji festiwalu. Nie opuszcza nas również przeświadczenie, że coraz ściślejsza współpraca partnerów festiwalu, organizatorów i partnerów medialnych pozwala optymistycznie spoglądać w przyszłość przedsięwzięcia, którego formuła staje się tak pojemna, że mieści w sobie wszystko to, co jest istotne dla promocji Bydgoszczy, jego społeczności, środowisk kultury i radości płynącej dla nas wszystkich z potęgi muzyki, jaką w tych dniach miasto rozbrzmiewa.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Wrzesień 2016 Wszyscy w sferze medalowej!