Bydgoski Insynuator Kulturalny: Mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (140)

Zdzisław Pruss Zdzisław Pruss

Fantastyczna perspektywa

Tak już nader wszechstronny twórca – bo i poeta, i prozaik, i dramatopisarz – Jarosław Jakubowski może wzbogacić jakże już bogatą paletę uprawianych przez siebie literackich gatunków. Jako rzecznik prasowy wojewody realizującego przedwyborcze obietnice PIS-u, bydgoski literat ma wszelkie warunki, by zebrać materiały do wystartowania w konkurencji… political fiction.

Szczery do łez

Głośny ostatnio artysta najmłodszego pokolenia, student AM Krzysztof Iwaneczko, podbija serca publiczności i mediów nie tylko swoją muzyczną wszechstronnością, ale także niespotykanie wysokim stopniem uczuciowości. Dał na to dowód, wyznając, że kiedy był na koncercie Krzysztofa Herdzina, to się… popłakał.

 

Źle to wygląda

Na iskrzącym styku bydgosko-toruńskiej rywalizacji doszło do niesłychanie bulwersującego wydarzenia. Otóż rodowity bydgoszczanin Wacław Kuczma ni stąd, ni zowąd zawładnął toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej. Należy się spodziewać, że upokorzeni torunianie ruszą do kontrataku. Niektórzy dyrektorzy nadbrdzianych placówek artystycznych sięgają już zawczasu po środki uspokajające.

 

Pięknie o nie najpiękniejszych

Jeden z seniorów bydgoskiego środowiska dziennikarskiego, związany przez długie lata z „Gazetą Pomorską” – Józef Szulc – opublikował autobiograficzną książkę zatytułowaną „Wypędzony”. Wartka opowieść przetykana znakomitymi dialogami spełnia wszelkie warunki stawiane literaturze pięknej – choć niektóre postaci z dziennikarskiego światka pokazane tu zostały z nie najpiękniejszej, mówiąc oględnie, strony.

 

Niepohamowane bębny

Na święcie muzyki country, czyli na jubileuszowym koncercie zespołu Jurka Paterskiego, doszło do niepokojącego zachwiania dominującej roli lidera. Otóż perkusista Konrad Kaczmarek tak ekspresyjnie i brawurowo bił w bębny, że w niektórych numerach wybijał się – mino że siedział z tyłu – na pierwszy plan! Podobno w garderobie otrzymał ustne upomnienie z wpisaniem do akt i… nut.


 

Lusterko wsteczne /-25/

Ćwierć wieku temu (luty 1991)

  • W sztuce J. Głowackiego „Fortynbras się upił” najwięcej pochwał widzów i recenzentów zbierali: R. Gramziński, E. Rzyski i J. Fryźlewicz.
  • Opera bydgoska wspólnie z Agencją Kultury „MAK” przygotowała program typu variete pt. „Boogie woogie” z tekstami J.L. Kerna, w reżyserii Zb. Wróbla i z muzyką Zb. Bagińskiego i P. Salabera.
  • Znakomity polski baryton Andrzej Hiolski wystąpił z recitalem w Filharmonii Pomorskiej.
  • Bydgoskie BWA zapraszało na wystawę malarstwa pochodzącego z Chojnic, a mieszkającego w Krakowie Janusza Trzebiatowskiego.
  • W kierowanym przez M. Stankiewicza Domu Kultury „Modraczek” zainaugurował swoją działalność „Klub Młodych Poetów”.
Działy:
BIK

BIK

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Luty 2016 Bydgoski Insynuator Kulturalny: Mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (140)