Na początek...

Michał Tabaczyński Michał Tabaczyński Fot. Dariusz Gackowski

Nie śledzę tych doniesień i nie szukam ich, nie czekam na nie z zapartym tchem, ale przecież mimo wszystko docierają do mnie z niepokojącą częstotliwością. Nie śledzę ich, nie szukam i nie wyczekuję, bo kto chciałby być atakowany tymi niemal wojennymi prognozami, tymi zapowiedziami nadchodzącej apokalipsy, tymi zwiastunami zbliżającej się katastrofy. Ale docierają do mnie, bo są głośne. Ich ponury pomruk dobiega do mnie zewsząd i w najmniej oczekiwanych momentach. Na dodatek: coraz częściej. Eksperci wieszczą pasmo nieszczęść i nie wierzyłbym im, ale moje – może niezbyt imponujące, ale jednak – życiowe doświadczenie zgadza się z tymi ostrzeżeniami. 

Nie jeden, ale kilka (nawet międzynarodowych) gremiów i ośrodków eksperckich mówi o nadchodzącej zimie. Że ma być ostra, śnieżna, mroźna i groźna. Owszem, niektórzy mówią, że bardziej, inni – że mniej; groza, śnieg i mróz są chyba stałe, a zmienia się jedynie ich natężenie. Niektórzy dodają: zima ma być długa. Pisałem już wielokrotnie i przy różnych okazjach (głównie meteorologicznych), że ostatecznym ratunkiem jest kultura. Przed upałem i mrozem chroni nas równie skutecznie. Nie zwraca uwagi na kaprysy pogody (choć, owszem, sam bym wymienił kilka mocnych wierszy o porach roku). My się zimy nie boimy, mogą powiedzieć ci, którzy mają w odwodzie kulturę. Do czego wszystkich zachęcam.

Michał Tabaczyński

Michał Tabaczyński

Redaktor naczelny BIK.

Polonista, dziennikarz, slawista, autor kilku książek (Parada równości, Koniec zabawy w pokolenie) i współautor kilku innych (Tekstylia bis, Kultura niezależna w Polsce 1989-2009).

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Grudzień 2015 Na początek...