Zmiany w BIK-u są ostatnio tak częste

Zmiany w BIK-u są ostatnio tak częste, że ogłaszanie kolejnych nie wywołuje pewnie u nikogo żadnej reakcji. Zresztą, zmiany są błogosławione – tylko to, co się zmienia, ma szansę przetrwać. Zmieniając pismo po raz kolejny, nawiązujemy do jego tradycji (być może jedynej naprawdę cennej). Bydgoszcz dojrzała do poważnej zmiany. Radosny ferment środowisk kulturalnych przybiera coraz poważniejsze oblicze. Negocjacje społeczne zmierzają do wypracowania nowego modelu miejskiej instytucji kultury i – mam taką nadzieję – BIK jest tych zmian awangardą.

Jeżeli marzę o jakimś BIK-u, to takim, który jest pismem obywatelskim. Co to oznacza? Że ma być blisko człowieka i jego kulturalnych potrzeb, tęsknot, rozczarowań i radości. Że ma być demokratyczny w swoich intencjach, a to znaczy – nie zaniedbywać nikogo, nikogo nie wykluczać z kulturalnej oferty. Nie służyć jednym kosztem drugich. W ogóle nie robić niczego kosztem żadnej grupy – społecznej, wiekowej, jakiejkolwiek. Po prostu służyć. Być usłużnym. Nie wobec tej, tamtego, tamtych, owych, innych, ale wobec wszystkich. Karkołomne zadanie. Dlatego takie pociągające.

Właśnie dla jego realizacji BIK zachowuje swoją funkcję informacyjną. A nawet więcej – w zmienionej formie graficznej staraliśmy się uczynić jego część informacyjną jeszcze bardziej przejrzystą, pełniejszą, bardziej przyjazną. Jednak funkcja informacyjna – choćby nie wiem jak rozwinięta – nie wyczerpuje tej usłużności. Zresztą, rozumiem funkcję informacyjną dużo szerzej niż tylko jako kalendarium wydarzeń kulturalnych. Chciałbym, żeby pismo spoważniało, jak na miejski miesięcznik społeczno-kulturalny przystało, żeby tworzyło płaszczyznę poważnego dialogu.

W tym numerze to dialog kultury oficjalnej z pozainstytucjonalną. Dialog miejskich władz z ludźmi kultury. Dialog równoprawnych członków kulturalnej społeczności, bydgoskich obywateli kultury. Zachęcam do poznania uczestników tego dialogu. Nawet jeśli problem obiegów kultury w naszym mieście nie wydaje się komuś ważny czy ciekawy, dzięki naszej ankiecie może poznać ludzi, którzy pracują dla nas, bydgoszczan. Mówią naszym wspólnym językiem. Dzielą z nami problemy. Żyją wśród nas. Nasi bliscy nieznajomi. Zachęcam wszystkich do włączenia się w tę rozmowę.

Michał Tabaczyński

Michał Tabaczyński

Redaktor naczelny BIK.

Polonista, dziennikarz, slawista, autor kilku książek (Parada równości, Koniec zabawy w pokolenie) i współautor kilku innych (Tekstylia bis, Kultura niezależna w Polsce 1989-2009).

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Maj 2011 Zmiany w BIK-u są ostatnio tak częste