Sen – wystawa rzeźb Emilii Boguckiej

Emilia Bogucka, "Szmatki" Emilia Bogucka, "Szmatki"

Rzeźba to sztuka materii. Jest namacalna, fizyczna, wymierna. Wprost idealna do odtwarzania ludzkiej cielesności. Lecz jak ukazać w materii to, co w człowieku duchowe, nieuchwytne i nieprzedstawialne?

To odwieczny rzeźbiarski problem, z którym mierzy się również Emilia Bogucka – młoda poznańska artystka, której wystawę Sen prezentuje Galeria Wspólna.

Rzeźby Boguckiej to głównie kobiety. Uformowane z żywic, tkanin i brązu, które artystka ożywia światłem, wypełnia wodą i przede wszystkim – jednoczy z przestrzenią.

Choć wydaje się, że z jej prac przemawia feminizm, to w gruncie rzeczy rzeźbiarka dotyka spraw uniwersalnych. Interesuje ją dychotomiczność życia oraz poszukiwanie form zdolnych wyrazić to, co niematerialne.

 

Banialuszki, Ultone Pobłoki i Szmatki to tajemnicze tytuły kolejnych serii rzeźb artystki. Są to figury nagich kobiet, które siedzą bądź leżą w spokojnych, dostojnych pozach. Inne tanecznie podskakują, jakby chciały oderwać się od ziemi, a następne unoszą się już w przestrzeni jak ptaki.

Banialuszki przywodzą na myśl figurki Wenus z czasów paleolitu. To uproszczone sylwetki, o charakterystycznych krągłych kształtach, emanujące witalną energią i zmysłową erotyką. Artystka podkreśla cielesność swych figur, rzeźbiąc w miękkim tworzywie, o delikatnej różowej barwie, lecz w środku jej postaci pozostają puste, a przez to przezroczyste. Przez ich zewnętrzną powłokę przeziera przestrzeń, powietrze i światło. Wydają się lekkie i zwiewne niczym duchy. Banialuszki Ulotne artystka zawiesza nad ziemią i upodabnia do ptaków, czym potęguje wrażenie lekkości, ale też tworzy dziwny klimat sennego odrealnienia.

Jak w surrealistycznej wizji – to, co prawdziwe, cielesne, Bogucka przenosi w sferę marzeń i niewyjaśnionych lęków. Niepokoją sylwetki bez głów i kończyn albo postaci niczym embriony, zamknięte w sobie, jakby ze strachu. Aurą opresji emanują też prace Szmatki – kobiety szczelnie pokryte wzorzystą tkaniną. Ciała Pobłoczków wtopiono w kwieciste chusty i przyczepiono do linki, tak jak rozwiesza się pranie.

Pobłoczki i Szmatki od razu przywodzą na myśl wątki sztuki feministycznej. Zawarte w nich atrybuty kobiecej codzienności równocześnie zdobią, ale i ograniczają. Te kolorowe materiały jakby zatrzymują rzeźby Boguckiej przy ziemi, nie pozwalają im wznieść się, ani tym bardziej odlecieć.

Jednak sama artystka nie zdradza feministycznych roszczeń. W końcu nawet prozaiczne pranie może być źródłem twórczych inspiracji.

Bogucka lubi eksperymentować. Te same rzeźby wykonuje w żywicach i odlewa w brązie, badając relacje między tym, co delikatne i kruche, a tym, co twarde i pozornie trwałe. Ostatnie ze swoich prac łączy z wodą i obserwuje, jak naturalna ciecz opływa wgłębienia miękkiego, lecz przecież sztucznego ciała. To skłania do myśli o dychotomiach, których doświadcza każdy z nas: między ciałem i duszą, naturą i sztuką, życiem codziennym i wyobraźnią.

Rzeźbiarka nie programuje odbioru swych prac. Nie pociągają jej bowiem znaczenia, lecz dostarczanie plastycznych doświadczeń. Formalistyczna wrażliwość Boguckiej łączy ją z Katarzyną Kobro. Dla tej wybitnej artystki rzeźba była nie tylko materią, lecz zakomponowaną rzeźbiarsko przestrzenią. Teorii tej dawała wyraz zarówno w konstruktywistycznej twórczości, ale i w wyjątkowych Aktach – rytmizujących przestrzeń figurach, bardzo zmysłowych, a przy tym jakby nie z tego świata.


Sen – wystawa rzeźb Emilii Boguckiej

Galeria Wspólna, ul. Batorego 1/3
30 kwietnia – 22 maja 2015


 

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Maj 2015 Sen – wystawa rzeźb Emilii Boguckiej