Forma z natury

Zbigniew Papke, Kutry – Międzyzdroje, akwarela, 39×55 cm, 1988. Zbigniew Papke, Kutry – Międzyzdroje, akwarela, 39×55 cm, 1988. Fot. Adam Papke

ZBIGNIEW PAPKE ma za sobą pięćdziesiąt lat aktywności w dziedzinie plastyki. Jest malarzem pejzażystą, twórcą grafiki wydawniczej oraz aktywnym uczestnikiem, współorganizatorem i komisarzem licznych plenerów malarskich odbywających się w środowisku bydgoskim.

Najważniejszą częścią jego działalności jest malarstwo w technice olejnej i akwareli. Pejzaż w akwareli to zazwyczaj rozległe ujęcie malowniczej, nieskazitelnej natury. Często zawiera w sobie akwen – jezioro, rzekę czy brzeg morza – otoczony roślinnością i objęty przestrzenią nieba. Widać, jak artysta buduje, wrażliwą kolorystycznie i świetlnie, relację pomiędzy płaszczyzną wody, otoczeniem i niebem. Wiele jest też dalekich kadrów na miasteczka, wioski i pojedyncze zabudowania. Wyrosłe z rzeźbiarsko ukształtowanego podłoża lub osiadłe głęboko w wilgotnej dolinie. Wtopione w zieleń i przeniknięte powietrzem, są pełne życia.

Widoki tych samych miejsc, malowane o różnych porach roku, z właściwą dla nich tonacją barw i nasyceniem walorów. Widzimy, powracające w wielu obrazach, bliźniacze jeziora, drewniany skansen, rzekę w perspektywie, czy nabrzeże dużego akwenu z domkami na pierwszym planie. Obserwujemy te motywy w rozświetlonym, aż po rozmycie konturów, powietrzu, również w świeżych błękitach i zieleniach, także w głębokich brązach i ugrach, z akcentami czerwieni, oraz w bielach, dotykając wzrokiem delikatnych szarości, chłodnych błękitów i zdecydowanych brązów.

W bliskich ujęciach artysta eksponuje wybrane elementy krajobrazu i charakterystyczne cechy techniki akwareli. Nasycona plama barwna, nie tracąc nic z lekkości, ma wartość formy zaobserwowanej wcześniej w pejzażu. W tych przedstawieniach Zbigniew Papke zbliża się czasem do abstrakcji.

Czy jest to widok Śliwic (1983) i Kręgu (1989) w Borach Tucholskich, zimowy pejzaż widziany przez okno (1983), malowniczo położone Koronowo (1984), rekreacyjna Funka (2005), czy bułgarski Bałczik, w aurze Morza Śródziemnego (1981) – mamy wrażenie topograficznego rozmachu, kojarzonego z dawnym malarstwem i dużym formatem. Artysta, dzięki fantazji, swobodzie technicznej, a równocześnie analizie, łączy w całość naturę i cywilizację. Poprzez syntezę form i uporządkowanie kompozycji, co wydaje się jego naturalną umiejętnością, przekształca on zaobserwowaną rzeczywistość zgodnie z własną estetyką.

Czyni to w taki sposób, że widz przyjmuje artystyczną wizję malarza jako prawdopodobną. Więcej – odnajduje się w niej. Patrząc, odczuwa satysfakcję. Dotyczy to, zainspirowanych wczesną fazą kubizmu i konsekwentnie zbudowanych, pierwszych akwareli z lat 60. XX wieku. Także przedstawień z dojrzałego okresu twórczości, naznaczonych w różnym stopniu realizmem, a przecież „płaszczyznowych”, w których perspektywa wynika z umiejętnego układu i interpretacji elementów pejzażu. A więc są one z ducha awangardowe. Zbigniew Papke, jak każdy twórca, zainspirowany jest dokonaniami przeszłości. Za pośrednictwem swoich obrazów rozmawia z Rouaultem i Derainem, Kandinskim i Chagallem…

W pracach olejnych, większych niż akwarele, artysta ujawnia charakterystyczne możliwości tej techniki. Rozpoznajemy na nich wcześniejsze miejsca i motywy. Zauważamy, jak określonym kadrom przypisane są „problemy plastyczne”, ponieważ Zbigniewowi Papkemu krajobraz jawi się jako potencjalne zadanie formalne, przeznaczone do autorskiego rozwiązania. W tych pracach jeszcze dobitniej widać, jak malarz kreuje pejzaż. Jest to zdecydowane organizowanie dużej powierzchni płótna. Swoboda gestu wyrażona w mocnych pociągnięciach pędzla i pojawiającym się czarnym konturze. To pogłębienie barw i nadanie im ciężaru poprzez fakturę. Także syntetyczna forma, sprowadzona przez malarza do „położonej” płaszczyzny i „postawionej” bryły, które mają siłę konkretnych przedmiotów. W tym kontekście jeszcze bardziej otwarte i rozświetlone wydaje się niebo, gdzie farba olejna jest miejscowo przetarta, aż po ujawnienie faktury płótna. Tym więcej znaczą smugi światła odbite na tafli wody.

Grafiką wydawniczą Zbigniew Papke zajmuje się od początku swojej drogi zawodowej. Jej zasady poznał będąc uczniem Państwowego Liceum Technik Plastycznych w Bydgoszczy, w pracowni jednego z najwybitniejszych polskich grafików i poligrafów 1. połowy XX wieku – Stanisława Brzęczkowskiego. Artysta opracował graficznie wiele książek, albumów i katalogów. Zaprojektował dużo pojedynczych okładek, obwolut, stron tytułowych, ozdobników oraz znaków graficznych, plakatów i mniejszych druków. Jego prace wydawnicze kierują uwagę na znaczenie „obrazu” albo znaku i liternictwa oraz określają relacje między nimi. Wskazują na wartość kompozycyjną koloru i „pustej przestrzeni”. Przypominają o sile skojarzeń. To projekty oparte na plastycznym koncepcie. Syntetyczne, wyważone kompozycyjnie i czytelne. Zawsze odnoszą się do treści i charakteru wydania.

Zbigniew Papke przez 40 lat (1965–2006) prowadził coroczne Plenery im. Leona Wyczółkowskiego, zainicjowane przez Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne i Okręg Bydgoski Związku Polskich Artystów Plastyków, do których to organizacji należał. Miały one początkowo zasięg regionalny, następnie wojewódzki i ogólnopolski, z udziałem artystów zagranicznych. Plenery bydgoskie były znane w Polsce i posiadały wysoką rangę artystyczną. Przyczyniły się do twórczej charakterystyki krajobrazu Kujaw i Pomorza, jak również miejscowości położonych na Kaszubach, Suwalszczyźnie i nad Morzem Bałtyckim. Charakterystyczne nazwy miast i wiosek odwiedzanych przez uczestników Plenerów odnajdujemy w tytułach prac wszystkich znanych artystów plastyków regionu starszego i dojrzałego pokolenia, w tym oczywiście Zbigniewa Papkego. Plenery jednoczyły środowisko, w sposób naturalny wzbogacały dorobek artystów i kształtowały życie kulturalne Bydgoszczy. Na każdą ekspozycję poplenerową, która odbywała się w Biurze Wystaw Artystycznych, czekało całe tutejsze środowisko związane ze sztuką i bydgoska publiczność. Warto wspomnieć, że Zbigniew Papke projektował katalogi do tych dużych i ciekawych wystaw. Mają one teraz, poza wartością artystyczną, także wagę dokumentu historycznego. Są świadectwem „złotego wieku” plastyki bydgoskiej.


 

[Tekst ukazał się w katalogu towarzyszącym wystawie malarstwa Zbigniewa Papkego „Kolorem i światłem”. Galeria Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, styczeń–luty 2014]




Działy:

Kino Orzeł - logo200p