Festiwal pełen niespodzianek

Weronika Płaczek Weronika Płaczek Fot. Dariusz Gackowski

Z Weroniką Płaczek szefową Festiwalu Filmów Animowanych ANIMOCJE, którego V edycja odbędzie się w dniach 13–19 kwietnia, rozmawia Kuba Ignasiak.


Hasło przyświecające tegorocznym ANIMOCJOM brzmi: „Tego się po animacjach nie spodziewacie”. Cóż takiego niespodziewanego czeka nas w tym roku?
Same zaskakujące rzeczy! Zacząć wypada od konkursu. Wśród zgłoszeń, których w tym roku przyszło ponad 190, znalazło się bardzo dużo wyjątkowych animacji. W tym roku minimalna większość, bo 51 procent, to filmy z zagranicy. Czeka nas więc obszerny przegląd nie tylko polskiej nowej animacji, ale i zagranicznej.

Czy to znaczy, że ANIMOCJE wchodzą w tym roku w międzynarodowy wymiar?
W przypadku konkursu zagraniczne zgłoszenia pojawiły się już rok temu – głównie z Czech. Natomiast w tym roku zgłoszenia przyszły praktycznie z całego świata.

Ile filmów konkursowych zobaczymy?
Na chwilę obecną trudno to ocenić. To zależy od tego, ile będziemy mieli czasu. Planujemy trzy pokazy konkursowe dla regularnej publiczności oraz jeden pokaz specjalny – dla dzieci.

Czy w przeglądzie konkursowym dla dzieci jurorami będą dzieci?
Tak, głosować będą wszyscy widzowie, a więc dzieci i nauczyciele, bo z racji terminu (wtorek, godz. 10) zakładamy, że większość widowni stanowić będą grupy zorganizowane.

Rozumiem, że filmy dla dzieci będą miały swoją osobną kategorię?
Tak. Nie planowaliśmy tego, ale przyszło sporo zgłoszeń z filmami skierowanymi właśnie do dzieciaków, więc postanowiłam je wyodrębnić i organizować specjalny pokaz konkursowy.

Jakie kategorie konkursowe planowane są w przypadku „animacji dla dorosłych” i kto będzie głosował – również publiczność czy konkretni jurorzy?
W przypadku filmów „niedziecięcych” kategoria jest jedna i jest nią walka o Bydgoską Nagrodę za Najlepszy Film Animowany. Głosować będzie również publiczność, co też jest swego rodzaju nowością na ANIMOCJACH. Oczywiście będzie też jury główne, jak co roku, w skład którego wejdą: Jurek Armata – krytyk filmowy i muzyczny, autor wielu książek poświęconych animacji; Łukasz Rusinek – autor teledysków animowanych; Łukasz Bukowiecki – zajmujący się efektami specjalnymi, m.in. przy takich produkcjach, jak: Harry Potter, Gdzie mieszkają dzikie stwory?, czy Avatar

Poważny zawodnik…
Bardzo poważny. Bydgoszczanin zresztą. Wracając do składu jury, to zasiądzie w nim również Marta Pajek – autorka animacji młodego pokolenia, która w 2012 roku dostała główną nagrodę na festiwalu ANIMOCJE za film Snępowina. Będzie też Piotr Kardas, który jest wielkim wielbicielem i promotorem polskiej animacji na świecie.

Skoro zrobiła nam się już taka lista obecności, to powiedz, kto jeszcze odwiedzi festiwal w tym roku.
Rozbudowała nam się trochę sfera warsztatowa. W tym roku będą w sumie cztery warsztaty: z udźwiękawiania filmów animowanych, które poprowadzi Patryk Lichota; z tworzenia gier komputerowych na silniku Unreal Engine 3, które poprowadzi Wojtek Dziuk z Vivid Games; dwa warsztaty z animacji poklatkowej, dla różnych grup wiekowych (7–13 oraz 13+), które poprowadzi Łukasz Weise oraz zespół Studia BM – Sebastian Kwidziński i Marcin Roszczyniała. Jeśli zaś chodzi o gry komputerowe, warto również wspomnieć, że odbędzie się też pokaz produkcji demosceny – jednej z najciekawszych i najbardziej widowiskowych form twórczości artystycznej z użyciem komputera.

Jeśli ktoś chciałby wziąć udział w tych warsztatach, to co powinien zrobić i kiedy?
Powinien wysłać swoje zgłoszenie na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , zaznaczyć, w których warsztatach chciałby wziąć udział, podać swój wiek i telefon kontaktowy. Wypada również uprzedzić, że warsztaty są płatne – wszystkie trwać będą trzy dni i każdy z nich kosztował będzie 20 zł za te trzy dni właśnie. Pieniądze należy wpłacić wcześniej – w kasie MCK lub na konto.

Czy na tegorocznych ANIMOCJACH pojawią się jakieś nowe pasma filmowe?
Tak, jeśli chodzi o filmy pełnometrażowe. Dotychczas pokazywaliśmy tylko jeden – był to film dla dzieci, którego projekcja odbywała się w niedzielę, ostatniego dnia festiwalu. W tym roku pokażemy jeszcze dwa pełne metraże: Consuming Spirits – film w pełni animowany, który powstawał przez blisko 10 lat i jest animowany w trzech różnych technikach. Animacja rysunkowa ilustruje bohaterów, wycinanka ukazuje czas teraźniejszy, a animowane obiekty przedstawiają krajobraz. Film ten dostał główną nagrodę dwa lata temu na festiwalu Animator. Drugim filmem będzie jedyny pełen metraż zrealizowany przez Władysława Starewicza, nazywanego „ojcem lalkowego filmu animowanego”, ponieważ jest to człowiek, który zrobił pierwszy na świecie lalkowy film animowany – na początku XX wieku. My pokażemy film pt. Opowieść o lisie – animowany techniką lalkową właśnie.

Czy oba te filmy są dla dzieci, czy raczej dla dorosłych?
Consuming Spirits jest raczej dla dorosłych, a w przypadku Opowieści o lisie nie ma ograniczeń wiekowych, ale myślę, że młodsze dzieci mogą nie dotrwać do końca. Wiesz, ten film trwa 65 minut i jest stary. Boję się, że dzieci, przyzwyczajone dziś do nieco innej animacji, mogą tego nie dźwignąć (śmiech).

Jedną z nowości w tym roku będą również Animacje Anormalne. Zdradź, cóż takiego anormalnego będzie w tych animacjach i czego należy się po tym paśmie spodziewać.
To będzie prawie 20 filmów, które wybrałam razem ze studentami animacji z Poznania. Będą bardzo różne. Niektóre pozostawią widza z pytaniem: „O co w ogóle w tym filmie chodziło?”, inne wywrócą nam wnętrzności do góry nogami, a jeszcze inne będą zwyczajnie bardzo śmieszne. W tym pokazie nie chodzi o to, żeby animacja była perfekcyjna, choć i takie się zdarzają. Te filmy mają szokować i przełamywać konwencję autorskiej animacji artystycznej, której niepotrzebnie się obawiamy, myśląc, że na pewno jest bardzo wymagająca.

Czy anormalność tych animacji dyskwalifikuje obecność dzieci na widowni?
To zależy, o jakich dzieciach mówimy. Nie zachęcałabym widowni poniżej 15. roku życia, żeby przychodziła sama na ten pokaz, bo będzie tam kilka filmów, które mogą – delikatnie mówiąc – zszokować.

Szykujesz jeszcze jakieś nowe pokazy, pasma filmowe?
Tak. W tym roku pojawi się pokaz zatytułowany „Sex w PRL-u” przygotowany przez Jurka Armatę. Będą to animowane miniatury ilustrujące, jak temat seksu był w PRL-owskiej animacji poruszany. Bardzo zabawny zestaw. Widziałam go na jednym z festiwali kilka lat temu i gwarantuję, że będzie dużo śmiechu!

Trąci myszką? Powinniśmy się spodziewać raczej oldschoolowej animacji, skoro te miniatury powstawały wczasach PRL-u?
Tak. To będą bardzo różne filmy. Będzie Dumała, będzie Sroczyński, Antoniszczak – ten od Jamniczka, będzie też dużo filmów Czeczota, który ma bardzo specyficzną kreskę.

Tu z racji tematyki dzieci pewnie lepiej zostawić w domu?
Raczej tak… Oczywiście to nie będzie pornografia, ale już sam tytuł sugeruje, wokół jakiego tematu będziemy krążyć.

Czy jeszcze jakieś nowe kategorie pokazów?
Raczej nie. Zostajemy przy zeszłorocznej Do–Grywce. W tym roku będą to dwa pokazy filmów, spośród których publiczność wybierze jeden film, jaki z Dziką Kartą wejdzie do konkursu głównego. Nowa będzie z kolei propozycja dla dzieciaków (w dwóch różnych grupach wiekowych) i będą to specjalne lekcje poświęcone animacji prowadzone przez Piotra Kardasa, który opowie o różnych technikach – głównie poklatkowych.

A co z wydarzeniami okołofestiwalowymi?
Klubem festiwalowym będzie STReFA i tam zapraszamy na oba pokazy w ramach Do–Grywki. Tam również, od czwartku do soboty włącznie, tworzyć będziemy wyjątkową, festiwalową atmosferę, tam grać będziemy muzykę na żywo.

Czy ANIMOCJE w tym roku będą płatne?
Tak. Jak już wspominałam, wszystkie warsztaty kosztować będą po 20 zł za trzy dni. Poza tym będą bilety na wszystkie pokazy w kinie Orzeł, ale ich cena będzie raczej symboliczna – 2 i 5 złotych. Pewnie zrobimy też karnet na cały festiwal. Bezpłatne będą wszystkie spotkania z twórcami, czyli z Martą Pajek, Łukaszem Rusinkiem i Łukaszem Bukowieckim, oraz pokaz Animacje Anormalne, podobnie, jak na wszystkie pokazy w STReFIe.

Dobrą tradycją ANIMOCJI jest koncert z muzyką graną na żywo do animacji. Kto zagra w tym roku?
Zagra Wojtek Jachna z Jackiem Buhlem i Kubą Ziołkiem. Zagrają do animacji polskich, głównie studenckich, które pojawiły się w poprzednich latach na festiwalu. Koncert odbędzie się w sobotę o godzinie 21 i również będzie bezpłatny.

Wystawy festiwalowe?
Wystawy będą dwie. Jedna – wystawa storyboardów – będzie w STReFie, a druga w naszym emcekowym foyer i będzie to wystawa przeniesiona z Łodzi. W zeszłym roku było 25-lecie Wydziału Animacji i Efektów Specjalnych na łódzkiej Filmówce. Z tej okazji powstała bardzo obszerna wystawa prac, z której pokażemy zdecydowaną większość. Będą to klatki animacji, elementy scenografii, kilka lalek…

Na koniec słówko o nowej identyfikacji wizualnej festiwalu. Skąd ten pomysł na zmianę przy piątej edycji?
Piąta edycja to już delikatnie okrągły jubileusz, postanowiliśmy więc z tej okazji ożywić nieco nasz wizerunek. Mnie od początku brakowało takiej maskotki, z którą można się w jakiś sposób identyfikować – stała się nią ośmiornica. To jest fajny motyw do wykorzystania na wielu polach. Oprócz tego, że funkcjonuje sama ośmiornica Barbara na materiałach promocyjnych, to ma ona jednak pewną fizyczną, namacalną formę – stworzenia, do którego można się przytulić.

W jakich okolicznościach ośmiornica stała się Barbarą?
Była to raczej spontaniczna decyzja. Nie przeglądaliśmy wielkiej księgi imion, ich znaczeń i dat imienin. Po prostu ktoś kiedyś zaproponował Barbarę i tak już zostało.

Czy to znaczy, że będziecie co roku wyprawiać imieniny ośmiornicy?
To jest dobry pomysł! Będziemy mieli ośmiorniczą Barbórkę, dzięki! (śmiech)


KLIKAJĄC W TEN LINK POBIERZESZ PODCAST ZE STRONY RADIA KULTURA Z PEŁNYM ZAPISEM ROZMOWY W FORMACIE MP3


 

 

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Kwiecień 2015 Festiwal pełen niespodzianek