Coś więcej niż podwórkowe granie – Muszla Fest 2014

To już druga edycja Muszla Fest, która odbyła się w Myślęcinku. Tym razem trwała dwa dni, a do dyspozycji mieliśmy dwie sceny. Festiwal rozpoczął się w czwartek o godzinie 17.

Pierwsze zespoły z pewnością miały nadzieję, że zagrają przed większą liczbą osób, jednak publiczność potrzebowała czasu, aby się rozkręcić. Po Heldorado, którzy inaugurowali festiwal, wystąpiła kapela konkursowa – Mordercy P. Zmierzyli się oni z Egoistic i białoruskim zespołem We Artists. Odbiór był zróżnicowany – pewnie ze względu na różne pory występów. Mordercy P jako pierwsi, ze skromną publiką. We Artists o dogodniejszej godzinie, dzięki której bardzo dobrze prezentowały się efekty w postaci scenicznych świateł, dopełniając klimatu koncertu. I to właśnie We Artists okazali się zwycięzcami konkursu młodych kapel. Z kolei na dużej scenie tego dnia, prócz Heldorado, pokazały się kapele takie jak: Unborn Suffer, nasz bydgoski Upside Down, Martin Eden Tribute, po czym czekało nas trochę spokojniejszych rytmów, a to dzięki występowi Dopaminy – projektu Dymitra Czabańskiego z zespołu Dubska, znanego wszystkim fanom reggae. Sporą publikę zgromadził też koncert punków z Piły – Qulturki. Z kolei ci, którzy czekali na Butelkę, mogli poczuć się zawiedzeni – z przyczyn niezależnych od organizatora występ został odwołany, a w jego miejsce wpasował się Okash.

Pierwszy dzień festiwalu zebrał różne opinie wśród obecnych – często pojawiały się głosy, że „to już nie jest prawdziwa Muszla” oraz że „festiwal powinien wrócić tam, gdzie jego miejsce”, czyli do koncertowego amfiteatru w centrum miasta. Niektórym nie podobały się ograniczenia – na przykład ogrodzony teren, gdzie nie można wnosić własnego alkoholu. A przecież świadczy to o profesjonalizmie, co należy mieć na uwadze, jeśli chce się przyciągnąć publikę z innych miast – trzeba wówczas zaprezentować coś więcej niż podwórkową organizację. I w tej kwestii organizatorzy spisali się znakomicie – pojawiło się pole namiotowe, stoiska z jedzeniem, a także stoiska organizacji pozarządowych, jak na przykład Otwarte Klatki. To pokazuje, że festiwal nie stoi w miejscu, rozwija się, zachęcając do przyjazdu mieszkańców nie tylko Bydgoszczy.

Fani mocnych brzmień przybyli tłumnie na drugi dzień koncertów. Najpierw zaprezentował się hardcore’owy New Day Rise, który mimo wczesnej pory przyciągnął swoich fanów pod scenę. Inni pozajmowali miejsca na trawie, bo i pogoda dopisywała, było o wiele cieplej niż dzień wcześniej. Wspaniały kontakt z publicznością uzyskał Patyczak z zespołu Brudne Dzieci Sida. Jego punkowe granie w stylu „trzy akordy, darcie mordy” i niezwykle „zróżnicowane” utwory (w końcu chyba każdy zaczyna się akordem A) spotkały się ze świetnym odzewem wśród zebranych. Patyczak na swój występ miał jednak zaledwie czterdzieści pięć minut, ale po swoim czasie scenicznym, zamiast odpocząć na backstage’u, wyszedł do swoich fanów, z których każdy mógł przywitać się z nim i porozmawiać. Zostało to bardzo pozytywnie odebrane. Następnie zagrały kapele Eye for an Eye i 1125, ale największą publiczność zebrał dopiero występujący w najdogodniejszym czasie Dezerter, który oprócz kultowych już kawałków zaprezentował też po raz pierwszy zupełnie nowe utwory. Po tym występie pogujący mieli czas na odpoczynek – wyświetlono film Ewolucja buntowników, opowiadający o bydgoskiej Schizmie. A później… Później spadł deszcz, co wystraszyło trochę osób; szkoda, bo kolejny zespół zachwycił wszystkich pozostałych – to kapela Atlas Losing Grip, która przyjechała do nas ze Szwecji i po raz pierwszy występowała w Polsce. Zespół zagrał wyczerpująco, a następnie przekazał pałeczkę kapelom Vidian i Blindead, które zakończyły festiwal Muszla Fest 2014.

Trzeba przyznać, że były to dwa energiczne dni – pojawiły się kapele punkowe, hardcore’owe i metalowe – i podczas żadnego z występów nie dało się stać bez ruchu. Plac festiwalowy to spore miejsce, z pewnością z wielkim potencjałem, zdolne zgromadzić nawet kilkutysięczną publiczność – miejmy nadzieję, że stanie się tak już w następnych latach.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Listopad 2014 Coś więcej niż podwórkowe granie – Muszla Fest 2014