Akwarele Adama Papke

Panorama Torunia, akwarela, 50×70 cm, 2013 Panorama Torunia, akwarela, 50×70 cm, 2013 Fot. Adam Papke

Adam Papke maluje w technice akwareli. Należy do Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich. Projektuje także grafikę wydawniczą. W malarstwie interesuje go pejzaż, weduta oraz życie ulicy i miejskich podwórek, obserwowane z różnej odległości i zabarwione rodzajowo. Z jednej strony patrzymy na dziką naturę, Alpy i Bieszczady. Z drugiej – na panoramiczne i widziane z lotu ptaka weduty Torunia. 

Malując dalekie, prawie nietknięte przez cywilizację krajobrazy, artysta jest romantykiem. Górskie łańcuchy, pnące się coraz wyżej ku niebu, w perspektywie i oparach wilgotnej mgły. Wielkie doliny, gdzie osiedla ludzkie, wtulone w zagłębienia ziemi, są jak ziarenka piasku wobec ogromu morza. Spokojne jeziora i krystaliczne potoki, które „przyjmują w siebie” ledwie kolorystyczny ślad górskich wzniesień czy nabrzeżnej roślinności, i nieba. Materia tych przedstawień jest delikatna, płynna i rozmyta. Przypomina czasem parę wodną, ciepły oddech na szybie. Jeszcze chwila, a ten obraz zniknie… Ale dopóki trwa, budują go wielowarstwowe plamy, w szerokiej tonacji chłodnych albo ciepłych szarości, ożywionych akcentami barwy. Ich ulotność i zmienność wynika również z niedookreślonej, czyli pozbawionej ram kompozycji.

Niektóre z pejzaży łagodnie wnikają w obszar fantazji. Sprzyja temu niebo, zajmujące ponad połowę powierzchni obrazu. Nieogarnione, barwne i dynamiczne. Emanuje ono własną, tajemniczą wizją, niemożliwą do pełnego odczytania z ziemi. W naturze, wyobrażonej przez Adama Papke, jest przestrzeń, która może budzić lęk. Ale ile przestrzeni, tyle też zachwytu – w oczach artysty.

Bliskie takiemu ujęciu są weduty Torunia. Objęte powietrzem i powstałe z szarości oraz pasteli, z których celnie, precyzyjnie i lekko wywiedzione zostały formy architektury, bryły wraz z ich umiejscowieniem i charakterystyczne szczegóły.

Zupełnie inne są widoki ulicy w kulisowej perspektywie (Florencja). Zaobserwowane w rzeczywistości, a równocześnie zmyślone. To krótkie opowiadania – literacka fikcja z motywem biograficznym. Działają zdecydowanie, dużymi płaszczyznami o rożnych kształtach, mocnym, bogatym kolorem i kontrastowym światłem. Prowadzą nas gdzieś poza, przedstawioną tu, perspektywę. Podobnie dzieje się ze starymi kamienicami (Bydgoszcz). Białe prostopadłościany narastają, jeden nad drugim. Nie wiadomo, gdzie i kiedy kończy się to architektoniczne pączkowanie, z głęboką szczeliną w przestrzeni. Drobne sylwetki ludzkie przytrzymują nasz wzrok przy ziemi.

Adam Papke skupiony jest na obserwowaniu tego, co go otacza. Natury i miasta. Stąd czerpie twórcze inspiracje. Określonej tematyce odpowiada własna forma. A ponieważ istnieją dodatkowe odsłony głównych tematów, to i forma jest jeszcze bardziej zróżnicowana. Nie ma tu schematu. Napotkany przez artystę widok, staje się impulsem dla znalezienia właściwej materii, kolorystyki i kompozycji.

Ciekawe są małe akwarele z Krywe, w Bieszczadach. Jasna treść, konkretna barwa, zamknięta kompozycja. Przypominają ilustracje w książce dla dzieci, gdzie każdy element może być interpretowany symbolicznie. Patrząc inaczej, zauważamy jednoznaczność typową dla plakatu, z wolnym miejscem na skojarzenie.

Czasem wydaje się, że artysta temat miejski traktuje jedynie jako pretekst, aby pokazać walory techniki (Miejskie interpretacje). Odważne zestawienia barwnych plam, ich zróżnicowane nasycenie, efekty wynikające z ich nawarstwienia, rozpryskiwania, rozmycia kształtów oraz „żyłkowanie”, które zdaje się być krążeniem w ich zamkniętym obszarze.

Czy jest to przejaw zainteresowania abstrakcją? Czy przeciwnie – tylko udana zabawa kolorem i światłem w akwareli?


 

[Tekst do katalogu towarzyszącego wystawie malarstwa Adama Papke, „Kolorem i światłem”.
Galeria Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy,
styczeń-luty 2014.]

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Październik 2014 Akwarele Adama Papke