Bydgoski Insynuator Kulturalny: Mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (122)

Zdzisław Pruss Zdzisław Pruss

Przemoc W rodzinie (teatralnej)

Znana z wielu znakomitych ról na scenie Teatru Polskiego Małgorzata Witkowska przyznała się do jeszcze jednej, a mniej publicznie eksponowanej kreacji. Otóż z upływem lat coraz częściej wciela się w „wampirzycę wysysającą energię” z młodszych kolegów i koleżanek. Mówi się, że to właśnie dlatego dyrektor P. Łysak, bojąc się oskarżenia o tolero­wanie takiego horroru w bydgoskiej trupie, zdecydował się na uciecz­kę do Warszawy.

 

Samo życie w „Kronice”

W najnowszym (już 34!) tomie „Kroniki Bydgoskiej” wśród wielu inte­resujących materiałów – dwa dotyczą życia rozrywkowego nadbrdziańskiego grodu: Remigiusz Ławniczak analizuje muzykę estradową i klez­merską w latach 60-tych ubiegłego stulecia, a Katarzyna Maniewska rejestruje skutki nadużywania alkoholu w latach 1970-1980. To, że redakcja umieściła oba te opracowania obok siebie, jest posunięciem nad wyraz trafnym. Bo przecież między skocznymi rytmami a wyskokowymi na­pojami zawsze była, nie tylko nad Brdą i nie tylko w minionej epoce, ścisła relacja.

 

Dwóch w jednym

Wojciech Adamczyk wspaniale i z wielkim rozmachem reżyserując „Księż­niczkę czardasza” pokazał także bydgoszczanom, jakim wielkim potencjałem aktorskich środków dysponuje młody tenor Szymon Rona. Jego roztańczona i pełna vis comica kreacja postaci hrabiego Toniego można okre­ślić jako brawurowe skrzyżowanie Chaplina z Dymszą – i to bez żadnej przesady, ani podtekstu typu gender.

 

Anielskie zagrożenie

Za najbardziej uduchowioną postać bydgoskiego środowiska aktorskiego uchodziła przez lat wiele Teresa Wądzińska. Wszystko jednak wskazuje na to, że jej monopol na obcowanie z pozaziemskimi bytami jest mocno zagrożony. Bo oto wspierana reżysersko przez Zbigniewa Wróbla i medialnie przez bydgoską telewizję Wanda Rzyska pokazała, że jej koneksje z niebiańskimi istotami są niebywale rozległe i pogłębione. Eugeniusz Rzyski jest pełen obaw, czy rozkochani w jego małżonce aniołowie nie wezmą jej żywcem do nieba.

 

Góra i dół

Aranżowane przez WOKiS balkonowe recitale nabierają coraz większego rozgłosu. Kolejną wokalistką, która zmierzyła się z wysokimi tonami na wysokiej kondygnacji była Adrianna Biedrzyńska. Jako że popularna aktorka ma bydgoskie korzenie, przeto wyniesienie jej na ów nadbrdziany a balkonowy piedestał było dla niej wielkim przeżyciem. Ale na pyta­nie, czy zechciałaby złożyć swój autograf na ul. Długiej, odpowiedziała – Nigdy, bo nie chcę żeby ideał sięgnął bruku.


 

Lusterko wsteczne /-25/

Ćwierć wieku temu (czerwiec 1989)

- Mieszczący się w Klubie „Energetyk” (ul. Warmińskiego 6) Teatr Grzymały gościł Tadeusza Łomnickiego grającego tytułową rolę w drama­cie T. Dorsta „Ja, Feuerbach”.

Biuro Wystaw Artystycznych zapraszało na wystawę malarstwa i gra­fiki znanego toruńskiego artysty i pedagoga Zygmunta Kotlarczyka.

„Bydgoszcz w oczach bydgoszczan” taki był tytuł prelekcji wygłoszonej w bibliotecznej filii przy ul. Śniadeckich 29 przez Edwarda Szmańdę.

– Bydgoscy teatromani gorącym aplauzem przyjęli premierowy spektakl komedii W. Allena „Bóg” – w reżyserii Marka Mokrowieckiego, z muzyką Waleriana Krenza i z popisową rolą Romana Metzlera.

– Szef Agencji Koncertowej „Alma-Art” Ryszard Moczadło ubolewał, że „niebotycznie zdrożało wynajęcie amfiteatru „Zawiszy” – gdzie za odbycie jednego koncertu trzeba zapłacić 2 mln zł.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Czerwiec 2014 Bydgoski Insynuator Kulturalny: Mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (122)