Marek Rona – Wspominanie i odkrywanie

Wystawy | 
18:00, wtorek, 13 maja 2014 - piątek, 06 czerwca 2014

MAREK RONA…

Artysta, który odszedł zdecydowanie zbyt szybko. I to co najmniej z kilku powodów…

Po pierwsze – miał nadzwyczajną umiejętność zapamiętywania ludzi i przedmiotów. Odnotował to m.in. red. Jerzy Derenda w Kronice Bydgoskiej, akcentując fakt, że ten niebywały dar widzenia pozwalał mu z fotograficzną precyzją i w fotograficznym tempie rejestrować otoczenie. Nie każdemu artyście jest to dane…
Po drugie – był wszechstronnie utalentowany. Malował (m.in. akwarele i pastele, w Bydgoszczy wiele obrazów olejnych powstało nad Brdą, a liczne mosty i mostki w Polsce – to efekt zamówień Marka Gotowskiego, właściciela firmy Gotowski Budownictwo Komunikacyjne i Przemysłowe Sp. z o.o. w Bydgoszczy, której dzieła w ten sposób dokumentował), był mistrzem karykatury. Tworzył też sztukę użytkową, zajmował się projektowaniem reklamowym. Jego rysunki i projekty typograficzne zdobiły wiele wydawnictw.

A ostatnich kilka lat artystycznej twórczości poświęcił rzeźbie, która stałą się jego pasją.

To dziełem Marka Rony są m.in. piękne portrety i pejzaże, liczne karykatury twarzy znanych i nieznanych, maski do noworocznej szopki Zdzisława Prusa, pamiątkowe tablice (m.in. Józefa Rufina Wybickiego, Józefa Piłsudskiego, Rudolfa Modrzejewskiego, Szczepana Jankowskiego oraz pomordowanych działaczy Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy) oraz zachwycająca rekonstrukcja pomnika Chrystusa błogosławiącego Bydgoszcz. Marek prowadził przez cały czas własne, permanentne studia w zakresie historii sztuki, konserwatorstwa i innych dziedzin, dzięki czemu biegle poruszał się we własnych projektach i w ich wykonawstwie. Zabawne dzisiaj satyry polityczne świadczą o dużej odwadze, mądrości i błyskotliwości.

Niestraszne mu było żadne wyzwanie. Lubił realizm, jednak zawsze był kreatywny w podejmowaniu tematu i wnikliwie analizował podmiot swojej pracy.

Po trzecie – Marek Rona był zwyczajnie dobrym człowiekiem. Przyjaźnił się z dziećmi, które odwiedzał w szkołach i szpitalach. Najbliżsi – mówią o nim, że „przeszedł przez życie czyniąc dobro”. Był dobroduszny i miał duże poczucie humoru… jak przystało na dobrego satyryka (podobnie, jak Szymon Kobyliński, Zbigniew Lengren, Eryk Liński). A dorobek satyryczny Marka Rony może imponować. Wystarczy odnotować, że jego prace były prezentowane na wielu wystawach zbiorowych w Muzeum Karykatury, w tym m.in.: „Eros w karykaturze” (1987) i „Telemagia” (2005), a także w salonie Bydgoskiego Towarzystwa Fotograficznego w Bydgoszczy (1989) oraz na wystawie indywidualnej w Klubie Mozaika i w Galerii Poczta (2005) w Bydgoszczy.

Marek był wielokrotnie nagradzany: laureat „Złotej Szpilki” (1983), Grand Prix – konkurs i wystawa w Łodzi (1985), Grand Prix – konkurs i wystawa w Zielonej Górze (1986).

Jego liczne prace można było znaleźć na łamach „Szpilek”, Magazynu „Kujawy”, „Gazety Pomorskiej”, „Dziennika Wieczornego” i „Wiadomości Kobry”.
Na wystawie w „Galerii Wieży Ciśnień” odkrywamy Marka Ronę, jako twórcę, dla którego źródłem inspiracji była woda. Mało kto wie, że Marek był pomysłodawcą i współtwórcą logotypu „Woda Bydgoska”, którym dziś coraz częściej posługują się Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy promując jej jakość i bezpieczeństwo dla zdrowia. Ta nowa marka jest więc też… dziełem Marka.

 

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start