zugzwang (12): Casus Herszla Grynszpana

Bartłomiej Siwiec Bartłomiej Siwiec

85 lat temu pod koniec 1938 roku prasa endecka dość obszernie informowała o napływie ludności żydowskiej na Pomorze. Straszono, że również Pomorze i Wielkopolska podzieli los innych województw, gdzie odsetek ludności żydowskiej był znaczny. Skąd tak niespodziewany napływ tej ludności? Otóż dwa miesiące wcześniej, pod koniec października, niemieckie władze zdecydowały się wypędzić tych Żydów, którzy zamieszkując w Rzeszy, zachowali polskie paszporty. Żydzi zostali wyrzuceni ze swych domostw (tak jak stali, mogli zabrać jedynie ubranie; od państwa nazistowskiego otrzymali „w prezencie” 10 marek niemieckich) i przewiezieni na granicę. Całą akcją kierował późniejszy szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy Reinhard Heydrich. Władze polskie nie do końca wiedziały jak zareagować i w efekcie tego zamieszania kilkanaście tysięcy ludzi znalazło się w pasie granicznym pomiędzy Niemcami a Polską, a później w prowizorycznych obozach granicznych, z których największym był obóz w Zbąszyniu. Akcja ta została nazwana Polenaktion

Niektóre z osób przewiezionych znad granicy znalazły się w Bydgoszczy, gdzie nieduża, ale sprawnie działająca gmina żydowska udzielała swoim rodakom wsparcia, organizując pożywienie, ciepłą odzież i kwaterunek. Historycy obliczają, że w Bydgoszczy pomoc uzyskała grupa co najmniej kilkuset Żydów. Dla większości wypędzonych z Niemiec Żydów miasto nad Brdą nie było jednak punktem docelowym, a jedynie przejściowym. Stąd Żydzi rozjechali się po całej Polsce, korzystając z pomocy rodzin bądź innych gmin. Kilkadziesiąt osób narodowości żydowskiej pozostało w Bydgoszczy na dłużej. Sam zresztą obóz w Zbąszyniu został ostatecznie zlikwidowany dopiero kilka tygodni przed wybuchem wojny.

Właśnie taki los spotkał młodego wówczas człowieka, a później wybitnego krytyka literackiego, zmarłego niedawno w Niemczech Marcela Reich-Ranickiego. Marcel ze Zbąszynia wyjechał jednak prosto do Warszawy, gdzie mieszkał jego brat. Ponadto to właśnie w Warszawie działał bardzo skutecznie komitet pomocy, którego sekretarzem był późniejszy przywódca Powstania w Getcie Warszawskim, Marek Edelman.

To zapewne truizm, ale każda akcja powoduje reakcję. W akcie desperacji przeciwko takiemu traktowaniu, młodzieniec nielegalnie zamieszkały w Paryżu, Herszel Grynszpan, 7 listopada 1938 roku odwiedził ambasadę niemiecką i zastrzelił dyplomatę Ernsta vom Ratha. Młody Żyd zemścił się w ten sposób za wysiedlenie z Niemiec swoich rodziców, którzy również musieli koczować w zbąszyńskim obozie. Oczywiście ten mord polityczny był w istocie wodą na młyn dla polityki Adolfa Hitlera. Już dwie doby później w całych Niemczech doszło do pogromów ludności żydowskiej na niewyobrażalną wcześniej skalę, od tłuczonego szkła zwanej Kristallnacht. Wychodzące w Toruniu „Słowo Pomorskie” obszernie informowało o tych wydarzeniach. Już same tytuły artykułów mówią wiele: Straszliwe pogromy Żydów w Niemczech, Całkowita zagłada Żydów w Niemczech, Wielka fala antysemityzmu, Skutki zbrodni Żyda Grynszpana.

Sytuację z końca 1938 roku słusznie określa się mianem preludium zagłady. W prowizorycznym obozie w Zbąszyniu panowały beznadziejne warunki bytowe. Chorzy, inwalidzi i dzieci mieszkali w namiotach, stajniach lub pod gołym niebem. Jesień zresztą szybko się skończyła, a przyszła zima z temperaturami poniżej -20 stopni Celsjusza. Żywieni byli równie beznadziejnie, tylko tym, co udało się zdobyć żydowskim organizacjom filantropijnym. Był to zresztą swoisty test na funkcjonowanie państwa polskiego, którego nie było stać (albo nie było woli politycznej) na sfinansowanie lepszych warunków bytowych dla znajdujących się w beznadziejnym położeniu ludzi.

Herszel Grynszpan nigdy nie został za popełniony mord skazany. Zmarł w niemieckim więzieniu, prawdopodobnie w 1942 roku. Ciekawe, że inny czarny bohater tamtych dni, organizator wywózki Żydów z Niemiec Reinhard Heydrich dokonał żywota też w tamtym czasie, ale w zupełnie innych okolicznościach; został zamordowany w Pradze przez czeski ruch oporu.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Styczeń 2014 zugzwang (12): Casus Herszla Grynszpana