Bydgoski Insynuator Kulturalny: Mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (115)

Zdzisław Pruss Zdzisław Pruss

Bydgoszcz mało gościnna

Zadziałała magia i przywilej własnego boiska i w rozgrywkach o główną nagrodę XII Festiwalu Prapremier zwycięstwo odniósł zespół gospodarzy. Prowadzona przez Pawła Łysaka drużyna dokopała konkurencji swoimi Opowieściami zimowymi, pozostawiając w pobitym polu m.in. Katarzynę Figurę z jej opowieścią jędrusikową. Cóż, Bydgoszcz, która swoją nazwę wywodzi ponoć od Być gościem – nie okazała się zbyt gościnną. Tak to speszyło organizatorów, że rozważają zmianę formuły festiwalowej konfrontacji.

Wokół jazzu

Na tegorocznym 51 Bydgoskim Festiwalu Muzycznym powiało atmosferą niegdysiejszej Pomorskiej Jesieni Jazzowej – i to takiej z bydgoskimi akcentami. Na estradzie FP podziwiano znakomitego perkusistę Piotra Biskupskiego, a na widowni widziano popularnego redaktora Zdzisława Pająka. W kuluarowych rozmówkach wspominano z rozrzewnieniem dwóch zasłużonych Ryszardów – Jasińskiego i Moczadłę. Mówiło się też o tym, że Michał Kubiak rozważa wyrzeźbienia Adama Makowicza. Oczywiście na ławeczce, ale przy fortepianie. Tylko czy znajdzie się sponsor, który ten materiałochłonny instrument udźwignie.

Bezkresne zauroczenie

To, że Gizela Chmielewska zauroczona jest Kresami wiadomo nie od dziś. I na łamach „Gazety Pomorskiej”, i w książce „Cierń kresowy” dała temu dobitny wyraz. O bydgoskich kresowiakach traktowały jej spotkania w Muzeum Okręgowym i Galerii Autorskiej. Można rzec, że zauroczenie kresami jest u p. Gizeli wprost bezkresne. Tylko patrzeć jak zacznie mówić ze wschodnim akcentem i przeprowadzi się z Wyżyn na ul. Wileńską.

Kurs na komunikację

Tych wszystkich bydgoszczan, którzy narzekają na komunikację ucieszył zapewne fakt, że oto powstał organ prasowy w całości tej trudnej problematyce poświęcony. Co prawda kwartalnik „Fabularie” zajmuje się nie miejską ale artystyczną komunikacją – no, ale od czegoś trzeba zacząć. Wydaje nam się jednak, że aby zająć się poprawą komunikacji między Miedzyniem a Fordonem„Fabularie” musiałyby zmienić tytuł na „Fanaberie”.

Szczęście aktorów i muzyków

W swoim najnowszym tomiku pt. „Wiersze średnie” Krzysztof Gruse dokonał inwentaryzacji bydgoskiego środowiska artystycznego. Jego zdaniem (wyrażonym w wierszu „Kaleczenie gwiazdy”) „Bydgoszcz ma trzech malarzy (…) i pięciu poćwiartowanych poetów”. Obliczaniem populacji muzyków i aktorów p. Krzysztof już się nie zajął skupiając uwagę na innych poważniejszych obiektach takich jak np. „Weronika ze świecącą pipą”.



Lusterko wsteczne (-25)

Ćwierć wieku temu (listopad 1988)

  • W Teatrze Polskim odbyła się premiera „Mizantropa” Moliera w reżyserii Zdzisława Wardejna i z pierwszoplanowymi rolami Romana Gramzińskiego, Krzysztofa Kierszniowskiego i Zbigniewa Szpechta.
  • Pałac w Ostromecku gościł znakomitego barytona Jerzego Artysza, który wystąpił w recitala „Pieśni polskich”.
  • Miłośnicy sztuk plastycznych podziwiać mogli w Małym Salonie Sztuki rysunki Zenona Kubiaka.
  • W KMPiK dr Janusz Kutta mówił o stosunkach polsko-radzieckich w świetle tzw. białych plam.
  • Nowopowołany dyrektor artystyczny Filharmonii Pomorskiej – Jerzy Salwarowski zapowiedział, że zamierza profesjonalnie nagrywać wybrane koncerty swojej orkiestry, by potem muzycy mogli je odsłuchać i co trzeba przedyskutować i przemyśleć.
Działy:
BIK

BIK

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Listopad 2013 Bydgoski Insynuator Kulturalny: Mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (115)