X Blues & Folk Festiwal

X Blues & Folk Festiwal X Blues & Folk Festiwal fot. Archiwum WOKiS

Bydgoski festiwal bluesowy, od kilku lat nazwany „Blues & Folk Festival”, jest od początku swego istnienia (od 21 marca 2002 roku, kiedy odbył się pierwszy) imprezą, jak to określił jej twórca – bydgoski muzyk i animator kultury Jacek Herzberg – „wędrującą”. Przez dziesięć lat, koncerty odbywały się w różnych miejscach, dziś już wiele z nich nie istnieje lub prowadzi zupełnie inną działalność (Sanatorium, Dyrekcja, Lizard King, Villa Secesja). Festiwal, z założenia mający pokazywać bydgoskiej publiczności ciekawych wykonawców z kraju, zagranicy i przede wszystkim z regionu, stopniowo też zmieniał formułę, a zgodnie z ostatnią, przyjętą nazwą, skupił się na muzyce bliskiej folkowi i bluesowi ludowemu, wiejskiemu, zwanemu „country blues”. No i w dalszym ciągu wędrował, szukając nowych miejsc i nowej publiczności. W jubileuszowym roku, dziesiątym, wyszedł (a raczej „wyjechał”) poza Bydgoszcz, gdyż koncerty tegoroczne odbyły się również w Pakości i Nakle. Ponieważ występy w Nakle, w pubie Pod Lipami odbyły się równolegle z tymi w Bydgoszczy, skoncentrowałem się jedynie na obserwacji tego, co działo się w tym roku w stolicy regionu.

W Bydgoszczy odbyły się dwa koncerty, w sobotę 29 października w klubie Eljazz oraz w niedzielę 30 w Kawiarni Artystycznej Węgliszek. Ponadto w sobotnie popołudnie Empik przy ul. Gdańskiej był miejscem spotkania z triem Acoustic Travellers a wcześniej, w czwartek, Cafe Pianola – miejscem warsztatów bluesowych, na których wykładowcami byli: Marek Wojtowicz gitarzysta i wokalista, znawca bluesa akustycznego z Opolszczyzny, założyciel stowarzyszenia Son House Gospel Blues Society oraz Gary Erwin, amerykański pianista i śpiewak, od lat mieszkający w Karolinie Południowej, rodzinnie zaś związany z Bydgoszczą, skąd równo sto lat temu, do Ameryki wyjechał jego dziadek. Gary, z domu Czerwiński, tak jak jego ojciec, urodził się już w Chicago i tam pokochał bluesa, bo ta muzyka, jak przyznał – w domu mnie zewsząd otaczała. Przypomnę, że w połowie wieku XX, właśnie w Chicago bracia Czyżowie, dwaj emigranci z Polski, założyli firmę płytową Chess Records, która głównie nagrywała czarnych bluesmanów (Muddy’ego Watersa, Howlin’ Wolfa, Williego Dixona i in.). …Od lat – wyznał Gary – marzyłem o tym, żeby do Bydgoszczy przywieźć bluesa… Można powiedzieć, że w 2011 marzenie się spełniło, Shrimp City Slim (pod takim pseudonimem Erwin działa na scenie muzycznej), wystąpił w tym roku aż trzy razy (w Pakości, Nakle i Bydgoszczy), wzbudzając zainteresowanie publiczności swą błyskotliwą grą na fortepianie a miłym, ciepłym głosem, śpiewając własne piosenki, nie tylko bluesowe, często bardzo osobiste, niemal autobiograficzne. Na wspomnianych, tegorocznych warsztatach Gary Erwin nie miał jeszcze zbyt wielu uczniów, ale i tak przyklasnął pomysłowi twórców festiwalu, publicznie też pochwalił studentkę bydgoskiej Akademii Muzycznej, Chinkę Xi Li, która najpierw z zaciekawieniem przysłuchiwała się jego grze a potem z powodzeniem spróbowała zagrać razem z mistrzem. Pobyt w Bydgoszczy, Gary będzie mile wspominał z powodu sympatycznego przyjęcia ze strony publiczności i gościnności organizatorów z Wojewódzkiego Ośrodka Kultury i Sztuki „Stara Ochronka”, zaś do USA powrócił obładowany książkami o rodzinnym mieście dziadka.

Oprócz wyżej wymienionego Shrimp City Slima, w ramach X Blues & Folk Festival, w bydgoskich klubach wystąpiły jeszcze dwa tria akustyczne. Pierwsze – Acoustic Travellers utworzył Leszek Cichoński z Wrocławia, „profesor” elektrycznej gitary, wykładowca na wielu warsztatach, gitarzysta i kompozytor bluesowy, twórca festiwalu Thanks Jimi, poświęconego Hendrixowi, ponadto inicjator gitarowego rekordu Guinnesa, ustanawianego co roku 1 maja na wrocławskim rynku. Do Leszka dołączyli dwaj Amerykanie: urodzony na Brooklynie a mieszkający od 1974 we Francji, gitarzysta Mike Greene oraz nauczyciel angielskiego w Legnicy, kontrabasista David Price (grający na bardzo rzadkim aluminiowym instrumencie). Koncert Acoustic Travellers 29 października w Eljazzie, w którego programie znalazły zarówno bluesowe i folkowe standardy, jak też utwory własne oraz kilka piosenek z nowego albumu Cichońskiego Sobą gram, bardzo się bydgoskiej publiczności spodobał, nic więc dziwnego, że domagała się bisów. I ta właśnie, gorąca atmosfera, sprawiła, że muzycy wcale się przed bisami nie wzbraniali i choć zmęczeni ponad dwugodzinnym występem, sięgnęli jeszcze po urocze i z gracją wykonywane piosenki. Po koncercie zaś, w rozmowie żałowali, że ich występ w Eljazzie nie został nagrany, bo tego dnia, to miejsce było naprawdę magiczne, zarówno z uwagi na repertuar, jego wykonanie jak też znającą się na rzeczy bydgoską publiczność.

Podobał się także niedzielny koncert w Kawiarni Artystycznej Węgliszek. W pierwszej jego części wystąpiło polsko-litewskie akustyczne trio Blues Union, w drugiej, kończąc tegoroczny festiwal, wspomniany wyżej Shrimp City Slim. Blues Union to wspólny projekt Bogdana Topolskiego z Suwałk, twórcy wielkiego letniego festiwalu, gitarzysty kilku elektrycznych formacji bluesowych oraz dwóch muzyków z Wilna – śpiewającego gitarzysty Virgiljusa Jutasa, lidera grupy Blues Makers oraz multiinstrumentalisty Aleksandra Belkina, kierującego formacją The Road Band. Bluesowe standardy oraz własne utwory obu Litwinów wypełniły bardzo udany koncert, nagrodzony wielkimi brawami, przy czym, największą uwagę widzów skupił na sobie dowcipny, grający równocześnie na mini zestawie perkusyjnym, ustnej harmonijce i gitarach a także ukulele – Sasza Belkin.

Oprócz wymienionych powyżej, w X Blues & Folk Festiwalu udział wzięli w koncertach w Nakle: miejscowy zespół Stratus oraz znana z występów na wielu festiwalach włocławska grupa akustyczna Yellow Cab, zaś w Bydgoszczy, w Eljazzie – Terapeutyka, młoda, ambitna formacja, stojąca u progu muzycznej podróży.

„Bydgoski festiwal bluesowy, jak obiecuje Jacek Herzberg – pozostając przy swej akustycznej formule, pozostając nadal w Bydgoszczy, będzie nadal wędrował po regionie, szukając dla tej muzyki nowej publiczności i pokazując jej, to co w bluesie jest warte zauważenia, mało jednak na innych podobnych imprezach eksponowane…”. Właśnie dzięki temu, ta impreza z jednej strony staje się coraz bardziej oryginalna i odmienna od innych, odbywających się w Polsce, z drugiej zaś - warta większego zainteresowania i pomocy, zwłaszcza finansowej, ze strony władz kultury miasta i regionu.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Grudzień 2011 X Blues & Folk Festiwal