Ładna historia

Z Krzysztofem Nowickim, reżyserem i szefem fundacji Koloroffon, rozmawia Dominika Kiss-Orska

Jaka jest kondycja kina niezależnego w regionie?

Kino w regionie ma swoich przedstawicieli. Festiwal toruński Tofifest jest imprezą, podczas której, w paśmie „lokalizacja”, można zobaczyć bydgoskich i toruńskich twórców. Co roku podsumowuje to, co się dzieje. Jesteśmy silnym regionem jeśli chodzi o film. Ale, byśmy mogli funkcjonować potrzebne są finanse.

Podczas Bydgoskiego Kongresu Kultury filmowcy zrzeszyli się i utworzyli stolik, któremu patronujesz. Jakie są Wasze postulaty?

Tak, jestem odpowiedzialny, by nasze postulaty związane ze wsparciem sztuki filmowej były realizowane. Miasto ma świetną furtkę, by promować się poprzez filmy właśnie. Wiele miast tak robi. Miasto jako product placement. Korzysta na tym filmowiec, bo dostaje wsparcie finansowe i miasto, które ma fajną promocję. Filmowiec niekoniecznie musi być stąd, Można dać pieniądze na billboardy, można na Magiczne drzewo. Inną sprawą jest też zabezpieczenie dystrybucji. Ważne, by Kino Miasto, które powstaje pokazywało nie tylko filmy ze światowej kinematografii, ale też te z regionu właśnie. Warto, by symultanicznie te same filmu pokazywane były w Toruniu. Chcielibyśmy, by w Ostromecku powstała baza filmowa. Tam jest doskonały teren do kręcenia i jako baza dla twórców, i jako plan. Podstawową bazą jest jednak postawienie na film przez miasto. Istotna jest idea funduszu filmowego, który istnieje w innych województwach. U nas trudność w jego utworzeniu leży w kłopotach z dogadaniem się Bydgoszczy i Torunia.

Przejdźmy teraz do twojej twórczości. Jak powstał film 21?

Pomysł pojawił się przypadkowo. Nie mogłem znaleźć miejsca do zaparkowania pod swoim blokiem, więc odjechałem kawałek dalej i stanąłem, jak się okazało, pod świetlicą, w której próbę miał zespół taneczny złożony z ludzi z zespołem Downa. Postanowiłem nakręcić o nich film. O tych jak się w sobie zakochują, jak kochają rodziców, bliskich. 21, bo to jest ten dodatkowy chromosom, który powoduje chorobę. Jedna z mam powiedziała mi, że to chromosom miłości właśnie. Ci ludzie są szczerzy wobec siebie, nie wkładają żadnych masek. Ich postępowanie to wynik czystej emocji. Trudnością w robieniu tego filmu były dla mnie bariery etyczne, moralne. Nie chciałem robić z tego rozprawki.

Twoją kolejną inicjatywą jest Kino Trzecie Oko. Jak sobie poradziliście z brakiem kina studyjnego w mieście?

Przyzwyczaiłem się do działania, którego założeniem jest pokonywanie niemożliwego. I tak dzięki miastu udało się m.in. zrealizować moje pragnienie puszczenia widzom Jaskini, dokumentu 3D w Multikinie. Przed nami jeszcze The Best OFF Region, czyli pokaz offowej strony regionalnego kina 1 grudnia w Mózgu i Para do życia 10 grudnia w Teatrze Polskim. Kino Trzecie Oko to nasza cegiełka do dystrybucji filmów w regionie.

Czekamy z niecierpliwością na twój nowy film, którego przedsmak mieliśmy w spocie przygotowanym na Bydgoski Kongres Kultury. Udało Ci się dotrzeć do kin w dość niesamowitych miejscach.

To będzie film sentymentalny. Starsi przypomną sobie, gdzie chadzali na randki, młodsi zobaczą, że Bydgoszcz kinem stała. Kin było 20 w mieście. Każde z nich udało mi się znaleźć. Bydgoszczanie mają poznać swoją przeszłość i tożsamość. Tworząc ten film poczułem prawdziwą magię w starych krzesłach, w drewnie, w miejscach, bo kino Przyjaźń, później Muza istniało w jednym z baraków na ulicy Solnej. Dla mieszkańców był to własny świat, który podkolorowywał im pan Deluk, dbający o kino, animujący kulturę w tamtym miejscu. Jego córka dała mi zdjęcie sprzed 40 lat. On tam robił wszystko, o czym my mówimy na kongresie. Był świetnym animatorem. Wielka szkoda i żal, że nic już tam po nim nie pozostało. Tylko wspomnienia. Innym kinem było Słońce na Górzyskowie, przy ulicy księdza Skorupki, wśród ogródków działkowych. To jest film o kinach i starości. I tam przy działkach spotkałem parę osiemdziesięciolatków, którzy opowiedzieli, jak spotkali się w tym kinie. Ładna ta historia.

Działy:
Dominika Kiss-Orska

Dominika Kiss-Orska

Redaktorka wydania BIK.

Kulturoznawczyni, dziennikarka prasowa („Gazeta Pomorska”) i radiowa (Radio Kultura).

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Grudzień 2011 Ładna historia