Do zobaczenia pod parasolkami!

Wielu z nas uważa zimę za zupełnie zbędną porę roku, a już z pewnością trwającą zbyt długo. Szczęśliwie ten okres w kalendarzu lubiany przez zdecydowaną mniejszość na dłuższy czas mamy za sobą.

Minęła już upragniona, jak zawsze spóźniona i za krótka, raczej kapryśna, bo czasem upalna, a czasem bardzo chłodna  wiosna. Ale doczekaliśmy się! Nareszcie przyszło lato!!! Błogi czas kanikuły. Otaczają nas piękne okoliczności przyrody. Jest zielono i wszystko wygląda inaczej. Po wielu ciemnych miesiącach dzień zdaje wydłużać się w nieskończoność. Z rozkoszą zamieniamy duszne i głośne (choć od listopada już niezadymione) sale naszych ulubionych knajp i klubów na letnie ogródki, które stały się nieodzownym elementem wiosenno-letniego krajobrazu naszego miasta. Cudownie jest spędzić długi letni wieczór z przyjaciółmi na Starym Rynku, obserwować jak wszystko płynie trochę wolniej o tej porze roku. Dziewczyny w letnich sukienkach, ludzie bardziej uśmiechnięci niż zazwyczaj, nawet gołębie drażnią mniej. Po prostu wszystko latem jest inne, fajniejsze.

Ogródki bardzo zmieniły się na przestrzeni lat. Już w niczym nie przypominają koszmarków z plastikowymi, byle jakimi stolikami i brudnymi parasolami. Restauratorzy coraz bardziej dbają o estetykę, a wręcz o artystyczną aranżację tych przestrzeni. Pojawiły się stylowe drewniane meble, stoły nakryte obrusami, świeczki, lampiony. Całość dopełniają kompozycje z kwiatów i wszelakiej roślinności. Część właścicieli w trosce o komfort klientów, zadbała o zabudowy chroniące od chłodu i deszczu, wszak nasze ciepłe miesiące bywają kapryśne.

Zatem w końcu popołudniowe i wieczorne spacery, bo przecież spragnieni słońca i relaksu na świeżym powietrzu, po całym dniu w pracy, spędzamy czas poza domem nie tylko w weekendy, możemy kończyć w jednym z wielu letnich ogródków na naszej starówce. Zapewne ich wielość, różnorodność i jakość trafi chyba w gust każdego.

I tak w zależności od tego jak chcemy spędzić czas, czy mamy ochotę na ciastko, lody, małą czarną, dobry obiad lub kolację, a może po prostu na piwo – wszystko to znajdziemy pod zwanymi popularnie „parasolkami”. W tym roku takich miejsc na Starym Rynku jest znacznie więcej. Powstała duża wspólna kawiarnia Eljazzu, Węgliszka, Gallery i Amsterdamu. Zaoferuje nam nie tylko piwo, ale również muzykę na żywo.

Słodkości z pewnością znajdziemy w kawiarniach, we włoskiej Reggio Emilia czy u Adama Sowy. Obiad bądź kolacja z pewnością na świeżym powietrzu smakuje o wiele lepiej. Coś pysznego znajdziemy w ogródkach licznych restauracji. Do wyboru zgodnie z naszymi preferencjami kulinarnymi mamy: Za piecem, Gallery obok Sami swoi, Baalbek, bistro Sowy. Nowością w tym roku jest otwarty w miejscu Spiżarni Kujawskiej pub pod wszystko mówiącą nazwą PRL, którego ogródek już stał się bardzo popularnym miejscem i ma swoich wiernych fanów. Na Wyspie Młyńskiej pojawiły się dwa nowe miejsca – Warzelnia i Riverside. Tam spędzimy czas delektując się pięknym widokiem na Brdę i Wyspę.

Myślę, że nie możemy narzekać na brak fajnych miejsc, tylko trzeba ruszyć się z domu i nie poddawać się bydgoskiej rezygnacji!

Zatem do zobaczenia pod parasolkami!

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Lipiec/Sierpień 2011 Do zobaczenia pod parasolkami!