bydgoski insynuator kulturalny. Mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (113)

Zdzisław Pruss Zdzisław Pruss

Belcanto w Kantorku
To, że Bydgoszcz jest miastem muzycznym znalazło swoje kolejne potwierdzenie w Galerii Kantorek. Tam bowiem, gdzie królowały dotychczas wyłącznie sztuki plastyczne, odbył się Festiwal Pieśni Chóralnej. A stało się to na wernisażu malarstwa Janusza Macieja Kochanowskiego, któremu z okazji 75. rocznicy urodzin odśpiewano okolicznościowe pieśni toastowe. Wśród licznego grona chórzystów wyróżniał się wysokogórski tenor Aleksandra Dętkosia, liryczny mezzosopran Cecylii Janeczek-Matuszewskiej i głęboki alt (o blusowym zabarwieniu) Elżbiety Kantorek.

Dobre strony emigracji
Z powodu remontu starego gmachu „Starej ochronki” przy Pl. Kościeleckichdyr. WOKiS Maciej Puto i jego ludzie przebywają na przymusowym uchodźctwie. Miejscem ich czasowego zesłania jest ul. Zamojskiego. Czy jest to dobre miejsce? W okresie sierpniowych upałów wśród WOKiS-owców przeważał pogląd, że jest lepsze – bo z Zamojskiego jest, bądź co bądź, bliżej do nadbałtyckich plaż – niż z Pl. Kościeleckich.

Benefisowe emocje
Ostatnim teatralnym benefisem wyprawianym w bydgoskim teatrze było pożegnanie zasłużonej aktorki Stefanii Cichorackiej. Wiele lat przedtem świętowano odejście Natalii Morozowiczowej. Teraz, po latach benefisowej posuchy Teatr Polski, chce ufetować seniora swego zespołu Mieczysława Franaszka. Popularny aktor i podróżnik wstrzymał więc na czas pewien swoje dalekosiężne wojaże, by przygotować się do pożegnalnego spektaklu, a bydgoscy teatromani są zasmuceni, że tak dobry artysta schodzi ze sceny. Natomiast w Galerii Autorskiej, z którą p. Mieczysław od lat współpracuje, Kaja z Solińskim zacierają ręce, bo będą wreszcie mieć na użytkowanie Franaszka – upragnioną wyłączność.

Gody księgi godne
Operowe małżeństwo Małgorzaty (mezzosopran) i Janusza (tenor) Ratajczaków świętowało 25-lecie pożycia z bydgoską operą. Biorąc pod uwagę występujące w dzisiejszych teatrach muzycznych ruchy kadrowe – owe Srebrne Gody etatowego trwania w Operze Nova godne są wpisania do „Księgi Rekordów Guinnessa”. Dyrektor Figas przygotowuje już ponoć stosowną dokumentację, co Sławomir Pietras potwierdzi napewno na otwarciu najbliższego Festiwalu Operowego – płomienną oracją.

Igranie z Łuczniczką
Z racji swych celnych ripost i ostrych intelektualnych sztychów – znany bydgoski aforysta i „złotomyśliciel” – Grzegorz Misiewicz nazwany został przez Andrzeja ZaniewskiegoOld Surehandem, Old Shattearhandem i Sokolim Okiem – w jednym. Tylko patrzeć jak odważna (bo goła i uzbrojona) Łuczniczka ugodzona w swej dumie – wyceluje w p. Grzegorza swoją „Złotą Strzałę”.

Lusterko wsteczne (-25)
Ćwierć wieku temu (wrzesień 1988)

Teatr Polski zapraszał na premierę „EmigrantówS. Mrożka z udziałem Piotra Milnerowicza (AA) i Józefa Fryźlewicza (XX).

– W Galerii Autorskiej Stanisław Wasilewski przedstawiał fotograficzne pokłosie swoich „Wędrówek”.

Ireneusz Wachowski wygłosił w KMPiK-u (Al. 1 Maja 10) prelekcję pt. „Przebudowa ZSRR – teoria i praktyka”.

– Pod egidą bydgoskiego oddziału Polskiego Związku Chórów i Orkiestr w sali widowiskowej WOK (ul. Toruńska 30) odbywał się VI Ogólnopolski Przegląd Chórów Kolejowych (m.in. z Poznania, Gdańska, Szczecina i Wrocławia).

– Prezes Oddziału Północnego PSJRyszard Jasiński zapowiadając kolejną Pomorską Jesień Jazzową anonsował recitale Ewy Demarczyk i Czesława Niemena.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start