Portret zwielokrotniony

Galeria Autorska J. Kaji i J. Solińskiego Galeria Autorska J. Kaji i J. Solińskiego Fot. Mateusz Soliński

6 czerwca 2013 roku, w Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego, odbyło się 700. zdarzenie artystyczne. W czasie spotkania „Aniołowie teologów”, Jacek Soliński zaprezentował kilkanaście nowych obrazów z wizerunkami aniołów. Autorami tekstów, towarzyszących tym przedstawieniom, i równocześnie odbiorcami malarskich dedykacji, tym razem byli ważni, a często zaprzyjaźnieni z artystą, kapłani. Osobisty i refleksyjny ton ich wypowiedzi, mających zazwyczaj formę wiersza, niekiedy pogłębionego rozważania teologicznego, podkreślony jeszcze został poprzez interpretację Mieczysława Franaszka. Angelologiczne treści, w łączności z obrazami, działającymi intensywnością barw i światła, wprowadziły uczestników spotkania w atmosferę medytacji i tajemnicy.

Aniołowie Jacka Solińskiego to plastyczne znaki, materialne świadectwa osobistej wiary artysty w istnienie i działanie tych bytów duchowych. Zgodnie z angelologią i tradycją, aniołowie, czyli wysłannicy Boga, pośredniczą pomiędzy Nim a ludźmi – których są najlepszymi opiekunami. Ich odwieczna i niezmienna misja polega na aktywnym towarzyszeniu każdemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Anioł czuwa. Modli się i wstawia za swoim podopiecznym. Pomaga mu w rozeznaniu dobra i zła. Także w podjęciu właściwej decyzji. Człowiek żyje więc w świetle łaski jego dobra, pokoju i natchnienia. Anioł, jak pisze Święty Tomasz z Akwinu, jest bytem substancjalnie pokrewnym Bogu, a równocześnie ludzkiej duszy. W twarzy każdego Anioła można odnaleźć oblicze Tego, który go stworzył i posłał.
Najbliższy człowiekowi, w hierarchii anielskiej, jest jego Anioł Stróż. Ten, jako czysta inteligencja, zna dobrze i rozumie swego podopiecznego. Tradycja mówi, że Anioł Stróż z czasem upodabnia się do człowieka, przejmuje jego rysy twarzy i podstawowe cechy charakteru. Ta „część wspólna” symbolizuje bliskość duchową pomiędzy człowiekiem a jego niebiańskim opiekunem. Powinowactwo uzasadnia naturalne, a więc niezauważalne, czyli całkiem logiczne do wytłumaczenia, prowadzenie człowieka przez Anioła po ścieżkach życia, w świetle Bożej opatrzności.
Jacek Soliński już od kilku lat realizuje malarski cykl „Opiekunowie czasu”. Jego intencją jest przypisanie każdemu z 365 dni roku wizerunku Anioła. W ten sposób przekazywana jest myśl o stałej i miłosiernej obecności Boga w życiu człowieka, u którego przecież nawet włosy na głowie wszystkie są policzone (Łk 12,7). Każdy dzień stanowi całość i jedność, zamkniętą w ramach czasu. Każdy jest inny i ważny. Żaden się nie powtórzy. Dni przepływają, przeplatają się w świetle, mroku i różnorodności zdarzeń. Myśli te, przekazuje Jacek Soliński, nadając niepowtarzalną formę plastyczną każdemu ze swoich Aniołów – opiekunów czasu. Każdy z nich, przypisany do dnia, posiada własną osobowość.
W interpretacji artysty, wizerunek Anioła jest portretem. Nie rozpoznajemy na nim twarzy, nie dostrzegamy dłoni z atrybutami. Postać przemawia do nas ciepłą albo chłodną tonacją barwną. Jej charakter określa (akrylowa) intensywna żółć, pomarańcz, fiolet, amarant, głęboka zieleń, błękit, granat, makowa czerwień albo turkus. Niezmierne jest bogactwo szarości i tonów pastelowych, z których każdy zawiera w sobie ślad barwy. Anioły ukazują się patrzącemu w nieokreślonej przestrzeni. Raz wyraziście z nią kontrastują, kiedy indziej potrzebują czasu, aby się w niej zmaterializować. Aniołowie przenikają, albo łagodnie spływają w obszar naszego widzenia, czyli kadr obrazu. Czasami jawią się nagle, w błysku barwy, rozświetlając mrok. Anielskie wizerunki powstają z abstrakcyjnych, ekspresyjnych pociągnięć pędzla, ujawniających czasem powierzchnię płótna, i z precyzyjnie naśladowanych form natury. Budulcem są też barwne, fakturalne plamy, którymi artysta powoli i konsekwentnie wypełnia pustkę obrazowego kadru, kształtując niebiańską sylwetkę. Postacie Aniołów tworzą zagęszczone fale powietrza, albo wody, szczapy drzewne, płomienie, delikatne roślinne wici i jubilerskie granulacje, barwne światło rozjarzone do białości, jędrne pędy i młode liście oraz doskonałe bryły kryształów. Ich dziwna cielesność powstaje na naszych oczach z barwnych płytek mozaiki, ostrych witrażowych odłamków i gęstych stróżek miodu albo żywicy. Także z migotliwych znaków, charakterystycznych dla multimedialnej cywilizacji. Wszystko to wskazuje na łączność Aniołów ze światem natury i kulturą zbudowaną przez człowieka.
Portret Anioła? Niezwykłe. Przypomina to próbę sportretowania ludzkiej duszy. Ta przecież też ma swoją osobowość i historię. Wywiedziona z nieba, przybrana w ciało, a ukształtowana poprzez nasze życie, które wyznacza jej dalsze losy – w Wieczności.

 

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start