Prześwit

"Sulejów", 2012, akryl, płótno, "Sulejów", 2012, akryl, płótno, Fot. Marta Wiśniewska-Krasuska

W dniach 24 stycznia – 17 lutego 2013 roku, w Galerii Wspólna w Bydgoszczy, można było zobaczyć obrazy wykonane w technice oleju i akrylu, pochodzące z ostatnich lat, i rysunki węglem – Andrzeja Antoniego Widelskiego.

Artysta mieszka i tworzy na Starym Mieście w Lublinie. Jest wykładowcą, na stanowisku adiunkta, na kierunku Grafika w Wyższej Szkole Technicznej w Katowicach. Zajmuje się malarstwem i grafiką, pracując w autorskiej technice – rysografii. Znany jest jako autor projektów i realizacji kilkunastu wnętrz sakralnych, m.in. w Lublinie, Rzeszowie, Siennicy Nadolnej, Kłodnicy i Tomaszowie Lubelskim. Zilustrował kilkanaście tomików poezji Ryszarda Winiarskiego. Zajmuje się również rzeźbą, zaprojektował m.in. tablicę pamiątkową Brunona Schulza w Drohobyczu, na Ukrainie oraz stacje drogi krzyżowej w kościele pw. Świętej Rodziny w Rzeszowie.


Widelski jest malarzem zainspirowanym ekspresjonizmem, pojmowanym jako mocny, dynamiczny gest oraz sztuka wyrażająca emocje i przeżycia. Dla ich opisania artysta posługuje się całą gamą barw, walorów i faktur, równocześnie utrzymując obraz w jednej, ciepłej lub chłodnej tonacji. Widzimy, że pociąga go bogactwo malarskiego warsztatu. Rozsmakowuje się w subtelnościach formalnych, a także w różnych ujęciach i wariantach tematu, który go fascynuje.

Elementy pejzażu łączy z abstrakcją i postacią ludzką – która, choć syntetyczna, ma swój charakter: pozę, gest i wewnętrzne poruszenie. Na wystawie odnajdujemy przedstawienia prawie całkowicie abstrakcyjne: płaszczyznowe, utrzymane w ciepłej tonacji, i wyrównane walorowo z akcentem koloru, gdzie powierzchnia płótna przypomina barwny ryt (Muza, 2010). Kiedy indziej rozpoznajemy fantasmagoryczny tłum, który z wolna ogarnia złotawe światło. Powstały z materii chłodnych barw i błysków bieli, ukształtowany jest przez niespokojne, fakturalne pociągnięcia pędzla (Wędrówka, 2005-2007).

W pracach Andrzeja Widelskiego decydująca rola przypada linii, będącej oznaką istnienia, życia. Zarysowuje ona ludzką sylwetkę i byty czysto duchowe, które wyłaniają się z młodopolskiej mgły, jak z nicości. Linia czarna, gęsta, pełna nieznanej siły, stwarza pejzaż, czyli przestrzeń, a w niej gąszcz, podobny bezlistnym krzewom i drzewom, tak jak w tryptyku Srebrny ogród z lat 2009-2012. Obrazy te przywodzą na myśl wyobrażenie najwyższego z kręgów Raju, powstałe wokół rozważań Gershoma Scholema (1897-1982) – najwybitniejszego współczesnego teologa żydowskiego, jak również filozofa i historyka, znawcy mistycyzmu i Kabały, gdzie w monochromatycznej, pozornej pustce, pośród zlodowaciałych drzew, przechadzają się dusze wybrane.

Obrazy artysty oddziaływują na widza poprzez swoje rozmiary. Często są to dyptyki albo tryptyki. Zwykle stanowią część kolejnego malarskiego cyklu. Prezentują się w galeryjnym wnętrzu jak barwne fragmenty architektury. Zatrzymują nas i wymagają czasu, potrzebnego, aby objąć wzrokiem całość płótna, rozpoznać formy i zależności pomiędzy nimi, a w końcu podjąć próbę odczytania treści. A raczej przewodniej myśli. O istnieniu rzeczywistości ze snu, tęsknoty, intuicji i... wiary. W łagodnym prześwicie błękitu i ciepłego światła. Wyłania się ona z tych obrazów, jak z otwartych okien i drzwi, osadzonych w mocnych ramach życia doczesnego i teraźniejszości. Także tej wystawienniczej. Choć na wystawie w Galerii Wspólnej, artysta dał nam do zrozumienia – do obrazów dołączając rysunki węglem na pakowym papierze – że wątła, poetycka narracja jego prac może czasem te ramy przekroczyć. Może więc być kontynuowana tu i teraz, przenikając rzeczywistość materialną.
Wyjątkowy jest najmniejszy z zaprezentowanych tu obrazów, stąd nazwać go można obrazkiem. To daleka inspiracja malarstwem ikonowym, którego barwy i atmosfera widoczne są w dziełach dawnych mistrzów. Oto trzy, ledwie zarysowane postacie, stojące w mroku. Ich obecność wydobywa na jaw delikatne, witrażowe światło, pod dotknięciem którego – poruszone, skłaniają się ku sobie, rozpoczynając Sacra Conversazione, bez słów (Sulejów, 2012).

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start