Bydgoski Insynuator Kulturalny – mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (92)

Zdzisław Pruss Zdzisław Pruss

Górą Jontek!
Na tradycyjnym, a już IX „Spotkaniu po latach” w Ostromecku uhonorowano m.in. nestora bydgoskich śpiewaków – Pawła Leońca. Jak przystało na tenora, p. Paweł dzielnie zniósł grad komplementów, jaki spadł na jego zasłużoną, a już przecież 90-letnią głowę. Nagroda pieniężna też go z nóg nie zwaliła. W kuluarach szeptano, że ten niezapomniany, a wiekowy, Jontek ma więcej wigoru niż wszystkie jego Halki razem wzięte.

Kuszenie Ignacego
Jak każdego lata, tak i w tym roku Ignacy Bulla wsłuchany w świergot ptaków i wpatrzony w swoje rybki – ładował artystyczne akumulatory na rodzinnej działce w Niemczu. Stacjonujące na sąsiednich ogródkach ozdobne krasnale, sarenki, muchomory i żabki oraz kaczuszki podchodziły do Ignacowego płota z nadzieją, że staną się twórczą inspiracją. Czy Bulla jak przystało na twardego Sybiraka zdołał oprzeć się tym pokusom? Czas pokaże i najbliższa jego wystawa unaoczni.

Autor jako temat
Minęło już sporo lat odkąd Wiktor Żwikiewicz złamał pióro i odwrócił się od literatury. Ale oto nadszedł czas, że o znanym pisarzu, który przestał pisać, zaczynają pisać inni. I tak poeta i filozof Marek K. Siwiec w najnowszym tomiku pt. „Żyłka” nader serdecznie i udanie Żwikiewicza sportretował. Jednym słowem – Wiktor wiecznie żywy!

Czas na dynastie
Ceniony skrzypek, koncertmistrz Capelli Bydgostiensis – Waldemar Kośmieja przeżył chwile ojcowskiej dumy, kiedy jego wielce utalentowani synowie: Adam – pianista i Jan – artysta plastyk, zainaugurowali cykl „Artystycznych dynastii”. Podobno wiele innych familijnych formacji sposobi się do wejścia w ten promocyjny serial. Jak nam donoszą w pierwszym rzędzie pretendentów znajdują się, mająca bardzo dużą siłę artystycznego rażenia – rodzina Ronów: z ojcem plastykiem, synem śpiewakiem i matką literatką.

Marszałkowie zasalutowali… Majorowi
W koncercie poświęconym pamięci Andrzeja Przybielskiego – „drugiej trąbki polskiego jazzu”, wszystko zagrało jak należy. A już najbardziej to, że popularnego muzyka, którego z racji militarnych zainteresowań obdarzano ksywką „Major Andy” – żegnali i wspominali nastrojowymi blusami, przedstawiciele słynnej muzycznej rodziny Marszałków.

* * *

Lusterko wsteczne (-25)
Ćwierć wieku temu (październik 1986):

- W „Zemście nietoperza” popisywało się trzech znakomitych tenorów z bydgoską operą związanych: Aleksander Burandt, Henryk Herdzin i Piotr Trella.

- Estrada Bydgoska zapraszała do Kinoteatru na występ grupy „Bolter” i kabaretu „Klika”.

- W Klubie Kultury PKP „Za Przejazdem” o tym „Co to jest teatr i scena i jak powstaje przedstawienie opowiadali: Roma Warmus, Sławomir Domaszewicz i Wiesław Kowalski.

- 45-lecie pracy świętował zasłużony księgarz i dyrektor słynnej na całą Polskę księgarni „Współczesna” – Mirosław Michałowski.

- Recenzentka Jadwiga Witkowska wyznała iż zna muzyków, którzy snobują się na… niechodzenie do filharmonii.

Działy:
Więcej z tym numerze: « Antoni, chłopak skrzydlaty

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start